Powstała przed rokiem sieć supermarketów ze sprzętem elektronicznym Mega Avans nie płaci niektórym dostawcom. Grupa Avans sprzedała spółkę.
- Nasze sklepy mają się doskonale. Ale problemem stało się zbudowanie nowej sieci supermarketów w dużych miastach. Okazało się, że są do tego potrzebne dużo większe pieniądze niż te, którymi dysponuje grupa - tłumaczy Jacek Domeredzki, dyrektor generalny Avansu. Grupa sprzedała udziały w spółce zależnej inwestorowi, który ma zawrzeć układ z dostawcami. Obydwie firmy nadal jednak mają wspólną siedzibę, razem prowadzą również promocję - m.in. w internecie.
- W tej chwili nie ma już żadnych powiązań kapitałowych między przedsiębiorstwami. Inwestor zapewni budowę i przygotowanie nowych supermarketów, które jednak będą obsługiwane przez partnerów sieci Avans - wyjaśnia J. Domeredzki. Nie chce zdradzić, ile Avans uzyskał ze sprzedaży swojej spółki. Wczoraj nie udało nam się skontaktować z przedstawicielami Mega Avansu ani firmy Invest, która odkupiła przedsiębiorstwo.
Avans zapowiada, że jego cele się nie zmieniły. Chce przeprowadzić konsolidację z czterema spółkami prowadzącymi dystrybucję w ramach grupy, a później - wejść na giełdę. Firma zamierza pozyskać ok. 100-120 mln zł na rozwój w mniejszych miastach. Jej sieć liczy 600 sklepów (w większości franczyzowych). - Zapewne problemy Mega Avansu odbiją się na naszym wizerunku. Inwestorzy dokładnie nas prześwietlą. Pamiętajmy jednak, że przychody dwóch supermarketów Mega Avansu stanowią zaledwie kilka procent obrotów całej grupy - mówi Jacek Domeredzki. W 2003 r. przychody grupy przekroczyły 2 mld zł przy zysku netto wynoszącym 10 mln zł.
Silna konkurencja