Spółka meblarska przed emisją zamierza zmniejszyć wartość nominalną istniejących akcji z 10 do 3 zł. Po tej operacji kapitał zakładowy spadnie do 10,4 mln zł (dzieli się na 3,45 mln akcji). Teraz papiery na giełdzie wyceniane są na 1,85 zł. Po obniżeniu wartości nominalnej papierów spółka zamierza podwyższyć kapitał maksymalnie o 39,6 mln zł przez emisję do 13,2 mln akcji serii D. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że połowa walorów może trafić na rynek. Cena emisyjna prawdopodobnie będzie zbliżona do ich wartości nominalnej. Do kasy firmy powinno zatem wpłynąć około 20 mln zł. - Mamy sygnały od inwestorów finansowych, że interesują się spółką. Obejmą papiery pod warunkiem, że pozyskamy inwestora - tłumaczy Wojciech Krych, prezes spółki.
Prawdopodobnie drugą połowę nowo emitowanych akcji obejmie spółka Jaroma. Świadczy o tym list intencyjny, który podpisały obydwa podmioty. Uzgodniły, że inwestor kupi akcje WFM nowej emisji, odpowiadające wartości jej majątku. Wycena zostanie dokonana w ciągu dwóch miesięcy od dnia powzięcia uchwały przez NWZA, a więc do 22 lutego. Z naszych informacji wynika, że firma wniesie aportem swoje akcje w zamian za część nowych papierów WFM, co oznacza fuzję obu przedsiębiorstw.
Dzięki pieniądzom pozyskanym z emisji WFM planuje zrealizować zamierzenia inwestycyjne. Chcą też oddłużyć się, co przy pozyskaniu nowych inwestorów zapewni jej stabilność. Firma ma bowiem kłopoty finansowe. Sąd zatwierdził układ z wierzycielami. Przypomnijmy, że zgodzili się na propozycje spółki, zakładające 40-proc. redukcję i spłatę zobowiązań przekraczających 4,5 tys. zł w ratach przez pięć lat. Drobni wierzyciele zostaną spłaceni w 12 miesięcy.
Problemy z płynnością finansową odbiły się na wynikach spółki w 2004 r. - Jeżeli chodzi o przychody, nie były one rewelacyjne. Szczególnie słaby był I kwartał, ponieważ wtedy najbardziej brakowało nam kapitału na realizację zamówień - twierdzi Wojciech Krych. Grupa zanotowała wtedy sprzedaż na poziomie 1,6 mln zł. Rok wcześniej w tym samym okresie miała 7,8 mln zł. Po trzech kwartałach WFM miała 8,4 mln zł przychodów i 3,6 mln zł straty. Wyników prawdopodobnie nie podreperował ostatni kwartał roku - w spółkach meblowych uznawany za najlepszy. - Z tego, co obserwuję w całej branży, nie było fajerwerków. Sezonowość stopniowo zaczyna wygasać - twierdzi W. Krych.