- Nadal zamierzamy sprzedać Gadu-Gadu, bo taka jest strategia inwestora finansowego. Ale tymczasowo nie prowadzimy żadnych rozmów. Pojawiające się oferty nie spełniały wszystkich naszych kryteriów, z których najważniejszym była cena - mówi Krzysztof Szalwa, wiceprezes zarządu spółki SMS-Express.com, właściciela Gadu-Gadu i jednocześnie wiceprezes funduszu Warsaw Equity Holding - większościowego akcjonariusza firmy internetowej.
Tajemnicze negocjacje
Rozmowy na temat sprzedaży komunikatora nasiliły się przed rokiem. Zarówno cena, jak i uczestnicy negocjacji zostali objęci tajemnicą. Nieoficjalnie wiadomo, że wśród chętnych były zarówno firmy z branży internetowej, jak i fundusze inwestycyjne. Negocjacje stanęły jednak w martwym miejscu, bo padające sumy - około 30 mln zł - okazały się nie do zaakceptowania dla akcjonariuszy. Dla przykładu - podobny program ICQ został sprzedany 6 lat temu za 287 mln USD, ale korzystało z niego ok. 30 mln osób (dziś 140 mln). Z Gadu-Gadu - 3,6 mln.
Co roku milion
WEH zainwestował w spółkę z Łukaszem Foltynem - twórcą GG - ponad 1 mln zł. Teraz zaczyna ona przynosić porównywalne zyski netto rocznie. Wynik netto za 2003 r. to 644 tys. zł przy 2 mln zł przychodów. Rok wcześniej przychody były prawie 5-krotnie niższe, a firma zanotowała 121 tys. zł straty. Prognoza na 2004 r. mówi o 30% wzrostu wszystkich wyników w porównaniu z 2003 rokiem. Wiceprezes ocenia, że prognozę udało się zrealizować.