Ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta przez państwa, które są wierzycielami, jutro. Jednak Mirosław Gronicki, minister finansów, uważa, że będzie ona pozytywna.
- Mamy poparcie w sprawie wcześniejszej spłaty większości naszego zadłużenia wobec Klubu Paryskiego - powiedział wczoraj w Londynie po spotkaniu z inwestorami.
Państwom zrzeszonym w Klubie Paryskim Polska jest winna 12,3 mld euro, z czego 2,3 mld ma zostać spłacone w tym roku. Są to kredyty, których oprocentowanie jest wyższe od rentowności polskich papierów skarbowych, denominowanych w walutach obcych. Polski rząd chce więc wyemitować obligacje i za środki w ten sposób uzyskane spłacić pożyczki innym państwom. Aby jednak nie doprowadzić do gwałtownego wzrostu podaży polskich papierów, resort chce rozłożyć emisje w czasie. Potrzebuje do tego tzw. finansowania pomostowego - jak twierdzą przedstawiciele resortu finansów. W tej chwili ma zapewnione ok. 6 mld euro finansowania pomostowego. Do tego na spłatę długu wobec Klubu Paryskiego mają pójść wpływy z emisji polskich euroobligacji za 1-1,5 mld euro. Możliwe, że na ten cel zostaną przeznaczone dochody ze sprzedaży obligacji na rynku północnoamerykańskim.
Reuters