Fiaskiem zakończyły się rozmowy "ostatniej szansy" między kolejarzami a władzami spółek kolejowych. Dziś rano związkowcy na prawie 2 godz. mają zablokować tory na stacji Warszawa Wschodnia. Komitet Protestacyjno-Strajkowy nie ukrywa, że to "policzek" wymierzony Kolejom Mazowieckim, pierwszej spółce powołanej wspólnie przez samorząd i PKP Przewozy Regionalne. Kolejarze domagają się zahamowania regionalizacji. - Liczymy na to, że ktoś z drugiej strony - rządu i zarządu PKP - w końcu się opamięta - mówi Stanisław Kogut, przewodniczący kolejarskiej Solidarności. Dziś jeszcze odbędzie się posiedzenie komitetu trójstronnego ds. reform PKP. Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, związkowcy zapowiadają na jutro blokadę dziewięciu węzłów w całym kraju.

Nie wiadomo, czy protest poprą wszyscy kolejarze z regionu. - Związkowcy działający w Kolejach Mazowieckich nie chcą strajkować - twierdzi prezes spółki Halina Sekita. Ponad 1,7 tys. byłych pracowników PKP PR, którzy przeszli do KM, dostało bowiem gwarancje zatrudnienia na 5 lat. Pakiet pracowniczy daje im również prawo powrotu do PKP PR, gdyby samorządowa spółka miała kłopoty finansowe. Czy zamrożenie poziomu zatrudnienia nie utrudni jednak reform? - Nie powinno. Chcemy, aby KM się rozwijały. Będziemy potrzebować jeszcze więcej pracowników - mówi pani prezes.

Władze PKP zapowiadają, że na jutrzejszym spotkaniu ze związkami nie będzie żadnych ustępstw. - Uznajemy ten strajk za nielegalny. Będziemy dochodzić odszkodowań finansowych od jego organizatorów - twierdzi Andrzej Wach, prezes kolei państwowych. Według szacunków PKP, same tylko Intercity traci na jednodniowym strajku 3 mln zł.

Strona rządowa dalej ma zamiar przekonywać do pomysłu regionalizacji. - Powstaje podmiot, który będzie lepszym płatnikiem dla spółek PKP - tłumaczy Grzegorz Mędza, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej. Marszałek Mazowsza zwiększył dofinansowanie przewozów w tym roku do 78 mln zł, z 40 mln zł w roku ubiegłym. Pierwsza transza - ponad 19 mln zł - już trafiła na konta spółki. KM, jako spółka samorządowa, będzie także mogła finansować swoje inwestycje z pożyczek EBOiR i Banku Światowego.