Pierwsze w tym tygodniu sesje na giełdach amerykańskich rozpoczęły się od zwyżki indeksów. Inwestorzy są już prawdopodobnie myślami przy wynikach spółek za IV kwartał 2004, których publikacja rozpoczęła się po zakończeniu wczorajszej sesji. Tradycyjnie pierwszy raport miał przedstawić producent aluminium Alcoa, którego akcje wchodzą w składu indeksu blue chips - Dow Jones. Oczekiwania co do wyników tej spółki były optymistyczne. Także badania firmy Thomson Financial, jeśli chodzi o rezultaty wszystkich amerykańskich przedsiębiorstw, nastrajał optymistycznie. Według ankietowanych analityków, zyski spółek z USA wzrosły w IV kw. przeciętnie o 17%. Dużym popytem cieszyły się wczoraj walory producenta mikroprocesorów - Intela, który raport kwartalny ma przedstawić już dziś. W ślad za zwyżką cen ropy zdrożały też papiery spółek naftowych, na czele z Exxon Mobil. Tym bardziej że - według Thomson Financial - branża energetyczna będzie mogła pochwalić się najsilniejszym wzrostem zysków w IV kw. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones wzrósł o 0,16%, a Nasdaq Composite zyskał 0,39%.
W Europie zmiany indeksów nie były duże. Taniały papiery producentów żywności, po tym jak prognozę wyników obniżyła brytyjska firma Northern Foods. Bardzo spadły akcje Deutsche Telekom, udziałowca PTC, który otrzymał rekomendację "redukuj" od analityków Morgan Stanley. Londyński FT-SE 100 spadł o 0,28%, frankfurcki DAX zniżkował o 0,21%, a paryski CAC-40 nie zmienił się.