Pod koniec grudnia ten sam sąd odrzucił inny pozew spółki hotelarskiej - o przeniesienie na nią praw własności spornej działki. We wniosku oddalonym wczoraj Orbis wnosił o unieważnienie umowy, która zwracała działkę spółce HESA - występującej jako spadkobierca przedwojennych właścicieli hotelu.
Orbis argumentował, że w decyzji została pominięta kwestia własności stojącego na niej budynku. Spółka uważa, że jest to niezgodne z prawem, bo oddanie w użytkowanie wieczyste nieruchomości zabudowanej może nastąpić tylko z równoczesną sprzedażą znajdujących się na niej zabudowań.
Orbis twierdzi, że byli właściciele nie mają prawa do hotelu, bo z powodu zniszczeń wojennych w tym miejscu stoi już inny budynek. Gdyby ekspertyzy dowiodły, że zniszczenia były większe niż 66% - można by już mówić o całkowicie nowym obiekcie. W takim wypadku Orbis mógłby domagać się od spadkobierców przeniesienia za wynagrodzeniem własności gruntu.
Najbardziej korzystna dla Orbisu jest ekspertyza zniszczeń wojennych sporządzona na potrzeby Miasta Warszawy, w której podano, że Hotel Europejski był zburzony w 80%. Sąd kwestionuje jednak prawa Orbisu do hotelu, twierdząc, że budynek odbudowało wojsko, a Orbisowi został on powierzony w zarząd.
Wczorajszy wyrok otwiera spadkobiercom drogę do odzyskania nieruchomości.