Mitsubishi prawdopodobnie sprzeda pod marką Peugeota nowy wariant modelu samochodu airtrek. W tym roku w ten sposób zaoferowano by 30 tys. aut, po 2006 r. ich liczba powinna przekroczyć 40 tys. Japońska spółka, która była kiedyś powiązana z Daimlerem (Niemcy wycofali się jednak z pomocy finansowej dla niej), jest jedyną firmą motoryzacyjną z tego kraju notującą straty. W lipcu ub.r. tylko zastrzyk kapitału od inwestorów w wysokości 496 mld jenów (5 mld USD) uchronił ją od bankructwa.
Współpraca Peugeota i Mitsubishi, którą zapowiadano już od kilku tygodni, nasiliła spekulacje nawet na temat połączenia obu firm. Tym bardziej że wciąż nie widać efektów rozmów prowadzonych przez kierownictwo Mitsubishi z innymi producentami aut z Japonii. Kandydatem na partnera dla jedynego nierentownego japońskiego koncernu motoryzacyjnego miałby być przede wszystkim Nissan (spółka też jest powiązana kapitałowo z firmą z Francji - Renault), z którym produkowałby wspólnie małe i średnie samochody. Przedstawiciele Peugeota zaprzeczyli jednak wczoraj pogłoskom na temat "silniejszych związków? z Mitsubishi.
Nie zmienia to jednak faktu, że plotki, które pojawiły się na rynku, wywindowały kurs akcji japońskiej spółki do najwyższego poziomu od sześciu miesięcy. Dodatkowym impulsem była jednak zapowiedź zarządu, że amerykański oddział powinien stać się rentowny w 2007 r. W okresie sześciu miesięcy, kończącym się 30 września ub.r., Mitsubishi Motors North America miał stratę w wysokości 189 mln USD. Sprzedaż japońskiego koncernu na rynku amerykańskim spadła w ubiegłym roku aż o 37%, co było m.in. efektem wykrycia wad w nowych mo-
delach aut produkowanych za Atlantykiem n
Bloomberg