Kolejny tydzień nowego roku pozwolił dolarowi tylko nieznacznie odreagować po ostatnich zwyżkach, które doprowadziły parę EUR/USD do 1,3067. Wczoraj katalizatorem 100-punktowej korekty były wypowiedzi sekretarza skarbu USA J. Snowa negujące konieczność interwencji na foreksie w celu wzmocnienia dolara. Dolarowi pomogły za to zapowiedzi ograniczania amerykańskiego deficytu budżetowego - stąd korekta EUR/USD sięgnęła tylko poziomu 1,3140. Odmiennie już było po publikacji indeksu ZEW. Indeks niemieckich oczekiwań ekonomicznych wzrósł do 26,9 pkt (prognoza 17 pkt), co lokalnie podbiło cenę euro do poziomu 1,3170. Do czasu dzisiejszej publikacji deficytu handlowego USA zmienność rynku nie powinna być zbyt duża. Oczekiwane lepsze dane powinny pomóc dolarowi przełamać poziom ostatniego wsparcia 1,3050. Najbliższe opory EUR/USD to poziomy 1,3250 i 1,3370.

Sesje na złotym przebiegają ostatnio przy przewadze popytu na naszą walutę. Złoty wspierany jest oczekiwaniami prywatyzacyjnymi i pozostaje przy dodatnim 15,6-proc. odchyleniu od parytetu. EUR/PLN notuje kolejne minima, ceny mogą w niedługim czasie złamać 4,05. Dolar ponownie kwotowany jest poniżej 3,10 za zł. Środowy przetarg na euroobligacje i 10-latki nie powinien wpłynąć na siłę naszej waluty.