W porównaniu z 2003 r. sprzedaż samochodów w Europie Zachodniej wzrosła o 2,1%, co oznacza, że zakończyła się trwająca dwa lata dekoniunktura na europejskim rynku motoryzacyjnym. W latach 2002-2003 konsumenci kupowali coraz mniej aut, czekając na bardziej wyraźne ożywienie w gospodarce.

Jak wynika z danych EAMA, za największych wygranych zeszłego roku mogą uchodzić Toyota, koreańskie Hyundai i Kia oraz BMW. Ci czterej producenci najbardziej zwiększyli swoje udziały w rynku. Udział Toyoty wzrósł z 4,8% do 5%, Hyundaia - z 1,7% do 2,1%, a Kia Motors - z 0,8% do 1,1%. Z kolei niemiecki producent, głównie dzięki modelom serii 1 i sportowo-terenowemu X3, zdobył w zeszłym roku 4,8% rynku, w porównaniu z 4,4% rok wcześniej. Jak podkreślają analitycy, inwazja producentów azjatyckich i rosnąca popularność aut z wyższej półki to główne trendy w branży motoryzacyjnej w Europie.

Liderem w sprzedaży aut na zachodzie Starego Kontynentu pozostał Volkswagen. Koncern kontrolował w zeszłym roku 18,1% rynku nowych samochodów. Udział niemieckiego producenta, do którego "stajni" należą także Audi, Seat i Skoda, spadł jednak w porównaniu z poprzednim rokiem o 0,1 pkt proc. Pogorszenie wyników sprzedaży zanotował też amerykański General Motors, który w Europie znany jest przede wszystkim z opli i saabów.

Dla praktycznie wszystkich producentów bardzo dobry był ostatni miesiąc zeszłego roku. Ogółem sprzedaż pojazdów w Europie Zachodniej skoczyła wtedy o 7,7% w skali roku, do 1,04 mln sztuk. Niektóre koncerny - jak Kia czy Honda - zanotowały sprzedaż kilkadziesiąt procent wyższą niż rok wcześniej.

Bloomberg