Reklama

RUM wyleciał z offsetu

Kilkaset milionów złotych przychodów stracą Prokom i ComputerLand przez wykreślenie systemu Rejestru Usług Medycznych (RUM) z listy projektów offsetowych. Spółki mają jednak spore szanse na udział we wdrożeniu RUM-u w nowej formule finansowania. Dlatego wpływ informacji na poniedziałkowe kursy firm był minimalny.

Publikacja: 18.01.2005 06:21

- RUM powinien powstać, ale tworzenie go w ramach offsetu jest niekorzystne dla finansów publicznych. Wystąpiłem do wicepremiera Jerzego Hausnera o skreślenie RUM-u z listy offsetowej - oświadczył wczoraj Marek Balicki, minister zdrowia. Jego zdaniem, w obecnej formule budowy systemu zabrakło przejrzystości procedur, m.in. ogłoszenia prawidłowego przetargu na usługę oraz właściwej analizy kosztów.

Utracone przychody

RUM, obok Tetry i C2, jest jednym z kontraktów offsetowych, który miał być realizowany przez spółki celowe założone przez Prokom i ComputerLand. Jego wartość miała sięgnąć, w ocenie specjalistów, 150-250 mln USD.

Wykreślenie RUM-u z offsetu oznacza, że spółki nie będą realizowały wdrożenia, czyli że kilkaset milionów złotych przejdzie im koło nosa. - To oznacza konieczność zweryfikowania prognoz obrotów dla Prokomu i ComputerLandu na najbliższe lata - stwierdził Przemysław Sawala-Uryasz, analityk CA IB. Główny strumień przychodów z tego źródła był oczekiwany w 2006 i 2007 r. Niewielka część miała być widoczna także w wynikach za 2005 r. Trochę inaczej uważa Sobiesław Pająk z CDM Pekao. - Informacja była spodziewana od dłuższego czasu. Myślę, że inwestorzy mieli czas, żeby się na nią przygotować. Dlatego jej wpływ na notowania integratorów nie powinien być duży - stwierdził. ComputerLand zyskał wczoraj 1,8% i kosztował 114 zł. Prokom potaniał o 0,4% i za akcję płacono 136,5 zł.

RUM budowany inaczej

Reklama
Reklama

Wykreślenie RUM-u z listy kontraktów offsetowych nie oznacza, że resort zdrowia rezygnuje z budowy systemu. - System powinien powstać - zapewniał wczoraj minister Balicki. Nie powiedział, w jakiej formule będzie tworzony.

Z pewnością do boju o wielomilionowe zlecenie ruszy większość firm informatycznych działających w Polsce. Spore szanse mają ComputerLand, który przed laty informatyzował Śląską Kasę Chorych, i grupa Prokom, z której dla sektora zdrowia pracuje katowicki Spin. - Na rynku działa sporo spółek żyjących z usług dla tej branży. Ale są zbyt małe, żeby podołać tego typu wdrożeniom. To stawia w uprzywilejowanej pozycji giełdowe spółki - zakończył S. Pająk.

"Oszczędny" RUM

Rejestr Usług Medycznych miał przynieść spore, bo szacowane nawet na 10% rocznie, oszczędności w wydatkach na służbę zdrowia. Budżet resortu to ok. 30 mld zł, zatem w państwowej kasie zostawałoby co roku 2,5 mld - 3 mld zł. RUM nadzorowałby, jak wydawane są pieniądze w systemie ochrony zdrowia: gdzie leczą się pacjenci, jakie leki kupują i ile na to wydają.

Koncepcja systemu opiera się na wprowadzeniu karty pacjenta. Pełniłaby funkcje karty ubezpieczenia zdrowotnego oraz karty rejestru usług medycznych. Podobne karty mieliby wszyscy pracownicy medyczni. Dzięki temu można byłoby kontrolować wykonanie danego zabiegu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama