Zgodnie z obowiązującymi w Unii Europejskiej zasadami, na udzielenie pomocy publicznej zgodę musi wydać Komisja Europejska. Polski rząd decyzję o wsparciu finansowym Fabryki Samochodów Osobowych podjął w kwietniu ub.r., czyli jeszcze przed akcesją, jednak pomoc nadal nie została wypłacona. Dlatego właśnie - jak się mówi nieoficjalnie - KE może mieć wątpliwości co do legalności publicznej pomocy dla zakładów na Żeraniu. - W środę Komisja będzie się zastanawiać, czy formalnie zostanie wszczęta procedura wyjaśniająca w sprawie FSO - powiedział rzecznik komisarza ds. konkurencji Jonathan Todd.
Rozpoczęcie postępowania oznaczałoby, że trzeba będzie poczekać jakiś czas na jego rozstrzygnięcie, czyli decyzję Komisji, pozwalającą lub zabraniającą udzielenia pomocy.
- Jeśli decyzja będzie pozytywna, niezwłocznie wypłacimy FSO pomoc - powiedziała nam Roma Sarzyńska, rzeczniczka Agencji Rozwoju Przemysłu. To właśnie ARP wypłaca pieniądze w ramach pomocy publicznej - dostaje na ten cel 5% wpływów z prywatyzacji. Tylko w 2004 roku zgromadziła 500 mln zł.
Ewentualne postępowanie wyjaśniające może być bardzo niebezpieczne dla zakładów na Żeraniu. FSO zależy bowiem na czasie. 53 mln zł pomocy publicznej mają być przeznaczone na zwiększenie środków obrotowych fabryki i wypłatę odpraw dla zwolnionych pracow-ników.
Pomoc dla FSO wydaje się mieć mniejsze znaczenie dla potencjalnego inwestora, ukraińskiego AwtoZAZ. - To pomoc zwrotna. Znaczenie miałaby dla nas pomoc, której zwracać nie trzeba - mówi Natalia Bień, z UkrAwto, właściciela firmy AwtoZAZ.