Początek tygodnia na rynku kontraktów terminowych nie przyniósł rozstrzygnięcia patowej sytuacji. Już od kilku sesji kurs kontraktów na WIG20 konsoliduje się w przedziale o szerokości około 30 pkt i wszelkie próby wybicia na razie kończą się fiaskiem. Z analogiczną sytuacją mieliśmy do czynienia w trakcie wczorajszej sesji. Początek notowań upłynął w pozytywnych nastrojach i kurs kontraktów zbliżył się do oporu na 1928 pkt. W trakcie dnia nastroje uległy pogorszeniu i notowania kontraktów spadły poniżej 1910 pkt. W ostatniej fazie sesji strona popytowa ponownie przejęła inicjatywę i ostatecznie dzień zakończył się niewielką zwyżką.

Technicznie obraz rynku nie uległ poważnym zmianom - w krótkim horyzoncie nadal mamy do czynienia z konsolidacją w pobliżu wsparcia, a w średnim terminie utrzymuje się trend wzrostowy. Mimo iż rynek kasowy nie prezentuje się imponująco, to jednak zauważalny jest wysoki poziom optymizmu na rynku terminowym, gdzie momentami baza dochodzi do wysokości 30 pkt. Wśród graczy terminowych istnieje więc nadzieja, że pozytywne nastroje panujące na giełdach regionu przeniosą się na rodzimy parkiet. Aby do tego doszło niezbędne jest wyraźne przełamanie oporu na wysokości 1930 pkt - wówczas powstałyby spore szanse na ponowny test 2000 pkt. W przeciwnym przypadku może powstać kolejna fala spadkowa. Wskaźniki techniczne raczej informują o wyczerpanym potencjale spadkowym, faworyzując tym samym stronę popytową. MACD wyhamowuje spadki ponad poziomem równowagi, RSI konsoliduje się pod poziomem 50 pkt, a wskaźniki szybkie wygenerowały już krótkoterminowe sygnały kupna.