Pierwszy raz PBG zdecydowało się na zakup Hydrobudowy ponad dwa lata temu. W kwietniu 2002 r. kupiło 98% akcji spółki pracowniczej. Wkrótce potem stało się właścicielem 100% walorów firmy, specjalizującej się w hydrotechnice. Łącznie na przejęcie wydało 4,7 mln zł.
Czystka przed emisją
W połowie 2003 r., kiedy PBG rozpoczęło przymiarki do giełdowego debiutu, postanowiło sprzedać Hydrobudowę. - Taki krok zalecili nam doradcy. Obecność Hydrobudowy w grupie rodziłaby ryzyko dla powodzenia emisji - mówi Jacek Krzyżaniak, członek rady nadzorczej PBG. - W momencie przejęcia Hydrobudowa była na skraju bankructwa. Miała ujemne kapitały własne i zerową zdolność do pozyskiwania większych kontraktów. Ale miała też doskonałe referencje w zakresie hydrotechniki. Efekty gruntownej restrukturyzacji, którą prowadziliśmy, nie były jednak jeszcze widoczne - tłumaczy decyzję J. Krzyżaniak. Włocławską firmę kupiły cztery osoby fizyczne - założyciele PBG, a giełdowa spółka zainkasowała 6 mln zł.
Owocna współpraca
Obie firmy kontynuowały współpracę. Referencje Hydrobudowy i pieniądze pozyskane przez PBG z ubiegłorocznej oferty (96 mln zł) pozwoliły im doskonale "odnaleźć się" na rynku hydrotechnicznym, na który płynęły duże sumy z Unii Europejskiej. W 2004 r. konsorcja, w których PBG uczestniczyło z Hydrobudową, wygrały przetargi na projekty współfinansowane przez fundusze unijne na łączną kwotę 80 mln euro.