Przyjęty w ub. tygodniu przez rząd wstępny projekt NPR zakłada, że w latach 2007-2013 na rozwój Polski moglibyśmy wydać 142 mld euro, czyli ponad 560 mld zł. Pieniądze te tylko w części pochodziłyby z funduszy wspólnotowych. Unia dołożyłaby nam 73,6 mld euro. Wkład krajowy w projekty współfinansowane przez Unię Europejską sięgnąłby 24,5 mld euro, a w pozostałe - 16 mld euro. 28 mld euro miałyby stanowić środki prywatne.

Zdaniem Lecha Nikolskiego, na razie trudno powiedzieć, jakie konkretne kwoty wydatkowanoby w poszczególnych latach realizacji NPR. - To będzie zależało od efektów rozpoczynających się właśnie konsultacji, a także od kolejnych etapów prac, m.in. konstrukcji konkretnych programów operacyjnych - stwierdza w rozmowie z PARKIETEM współautor NPR.

- Można natomiast powiedzieć, jak dzielone byłyby te pieniądze między "centralę" a samorządy: w przypadku funduszy, które mogą być tak podzielone, powinno to być pół na pół - precyzuje wiceminister gospodarki. Według niego, ten podział może się jeszcze zmieniać w trakcie realizacji programu, ale warunki muszą być znane na starcie. To, jego zdaniem, dobry podział funduszy, przy założeniu, że zostaną zrealizowane zawarte w obecnej wersji NPR zmiany instytucjonalne w państwie. - Można, oczywiście, przeznaczyć większą część funduszy samorządom, powstaje jednak wówczas pytanie, czy będą one zdolne do efektywnego wydatkowania tych pieniędzy - mówi Lech Nikolski.

Dzisiaj na Zamku Królewskim w Warszawie uroczyście mają być zainaugurowane ogólnonarodowe konsultacje nt. Narodowego Planu Rozwoju na lata 2007-2013. Jak zapowiedział premier Marek Belka, ostateczny projekt NPR ma być przyjęty przez rząd w maju.

- Polska jest dziś krajem interesów branżowych, dlatego w wielu kwestiach można się spodziewać oporu czy wątpliwości - mówi o planowanych konsultacjach Lech Nikolski.