Według niektórych analityków, szacunki S&P mogą okazać się zbyt konserwatywne. W lutym zaczyna się w USA okres walnych zgromadzeń udziałowców. - Nie ma lepszej okazji niż WZA, aby ogłosić wypłacanie dywidendy, podwyższyć już wypłacaną albo wyasygnować jednorazową kwotę dla akcjonariuszy - twierdzi Howard Silverblatt z S&P.
Dzięki cięciom podatkowym wprowadzonym przez Kongres w 2003 r., w ciągu minionych 12 miesięcy pieniądze popłynęły do inwestorów rekordowo szerokim strumieniem. Wartość wypłaconych w ubiegłym roku dywidend i podobnych operacji oszacowano na 181 mld USD. W tej sumie nie ujęto jednak jednorazowej sumy 32,6 mld USD przekazanej udziałowcom przez potentata informatycznego - Microsoft.
Za zwiększeniem dywidend stoją przede wszystkim sami inwestorzy, którzy, niezadowoleni z niewielkiego wzrostu giełdowych indeksów, zaczęli szukać innych źródeł zarobku. Zwiększyło to presje na korporacje, aby dzielić się zyskami. Obniżenie podatku dochodowego od dywidend do 15% spowodowało z kolei, że spółki chętniej decydują się wypłacać pieniądze akcjonariuszom, zamiast je reinwestować. Niektóre z nich, tak jak wspomniany wyżej Microsoft, zdecydowały się na to po raz pierwszy w swojej historii.
Inwestorzy z kolei dużo chętniej lokują pieniądze w akcjach spółek, które wypłacają wysokie dywidendy. Rośnie także zainteresowanie funduszami typu equity-income, inwestującymi właśnie w takie korporacje.
Z historycznego punktu widzenia takie zjawisko nie jest niczym nowym. Według "The Wall Street Journal", począwszy od 1926 r. dywidendy stanowiły około 41% wszystkich zysków z inwestycji giełdowych, powodując, że zamiast 6,1% rocznie (o tyle wzrastała średnio wartości akcji) przynosiły one 10,5%. W latach 80. i 90. ubiegłego wieku spółki płacące dywidendy poszły jednak w niełaskę, gdy inwestorzy zwrócili się ku firmom o dużym potencjale wzrostowym, których akcje szybko pięły się. Dopiero ostatnie kilkanaście miesięcy przyniosło odwrócenie tego trendu. W ub.r. średnia stopa dywidendy dla spółki z indeksu S&P 500 wyniosła 1,8%, ale nie zabrakło firm, dla których wskaźnik ten przekroczył 5%.