Zysk netto GE wzrósł do 5,38 mld USD (51 centów na walor) z 4,56 mld USD (45 centów na akcję) rok wcześniej. Wynik okazał się lepszy od prognoz. Z ankiet przeprowadzonych przez firmę Thomson Financial wśród analityków wynikało, że konglomerat powinien zarobić 5,24 mld USD. Sprzedaż GE zwiększyła się w IV kwartale o 18%, do 43,7 mld USD.
Aż dziewięć spośród 11 głównych oddziałów koncernu, największego na świecie pod względem kapitalizacji (mld USD), odnotowało w ostatnich trzech miesiącach przynajmniej 10-proc. wzrost zysku. Prezes firmy Jeffrey Immelt postawił na najbardziej perspektywiczne branże, takie jak ochrona zdrowia, finanse czy produkcja systemów bezpieczeństwa, natomiast zrezygnował z tych, w których przychody spadały, np. z ubezpieczeń. Ponadto spółce sprzyjała też poprawa koniunktury w tych sektorach, w których w ostatnich latach notowała słabsze wyniki. Chodzi np. o produkcję silników odrzutowych. W IV kwartale zamówienia na nie wzrosły o 15%.
Już 10 grudnia General Electric zapowiedział, że zwiększy kwartalne dywidendy o 10%. Poinformował też o planach wykupienie za 15 mld USD własnych akcji. Operacja ta ma potrwać trzy lata. 4 dni później Jeffrey Immelt przedstawił prognozy, mówiące o wzroście zysku firmy w 2005 r. o 13-17%, zwyżce sprzedaży o ok. 10%.
W ciągu ostatniego roku spółka wyemitowała papiery za 13 mld USD, by dokonać dwóch spektakularnych przejęć - amerykańskich aktywów medialnych od francuskiej firmy Vivendi i koncernu biotechnologicznego Amersham.
W ciągu ostatnich trzech lat, czyli od czasu, kiedy Jeffrey Immelt przejął kierowanie firmą od Jacka Welcha, GE dokonał przejęć za 60 mld USD.