Rząd czeski zamierza sprzedać 51% akcji Cesky Telecom. Pakiet ten wyceniany jest na ok. 2,7 mld USD. Władze chcą odstąpić inwestorowi strategicznemu udziały do końca marca. Jeśli nie uda im się to w tym terminie, wówczas spółka ma być sprywatyzowana poprzez giełdę. To drugie podejście, jeśli chodzi o prywatyzację Cesky Telecom. W 2002 r. nie powiodła się sprzedaż kontrolnego pakietu akcji spółki konsorcjum duńskiego TDC i Deutsche Banku. Strony nie doszły do porozumienia w sprawie ceny.
Wczoraj rzecznik PPF Romana Tomasova i rzecznik J&T Finance potwierdzili, że utworzono konsorcjum, które złoży ofertę na Cesky Telecom. Instytucje finansowe mają prawo ubiegać się o spółkę, pod warunkiem, że reprezentują grupę inwestorów, w której znajduje się też firma telekomunikacyjna. Rzecznicy nie potrafili jednak odpowiedzieć, z jakim telekomem i czy w ogóle powiązane są PPF i J&T. PPF to firma należąca do najbogatszego Czecha Petra Kellnera.
Konsorcjum będzie mieć przynajmniej kilku poważnych rywali. Według nieoficjalnych informacji, łącznie na Cesky Telecom jest dziewięciu chętnych. Obok PPF i J&T są inne instytucje finansowe - Blackstone Group, CVC Capital Partners i Providence Equity Partners - oraz pięć koncernów telekomunikacyjnych - brytyjski Vodafone, Swisscom, TDC, Belgacom i hiszpańska Telefonica.
Bloomberg
Cesky Telecom