Podatek od transakcji, który muszą uiszczać zarówno kupujący, jak i sprzedający akcje spółek, wynosi od wczoraj 0,1% wartości obrotu, zamiast 0,2% obowiązujących do tej pory. Według chińskiego ministerstwa finansów, obniżka ma przyspieszyć rozwój tamtejszego rynku papierów wartościowych.
Mniejsze opłaty mogą bowiem przyciągnąć większą grupę inwestorów na parkiety w Szanghaju i Shenzen, których główne indeksy pospadały ostatnio do poziomów najniższych od wielu lat. A ponieważ rozwój rynku kapitałowego jest jednym z gospodarczych priorytetów rządu w Pekinie, władze próbują wszystkimi sposobami nakręcić koniunkturę. Zaledwie w miniony piątek chińska komisja papierów wartościowych nakazała wszystkim biurom maklerskim przeprowadzić audyt, ponieważ wielu brokerów łamało przepisy, co - zdaniem komisji - było jedną z przyczyn bessy.
Po raz ostatni Chiny obniżały podatek transakcyjny (wprowadzono go w lipcu 1990 r.) pod koniec 2001 r., z poziomu 0,3%. W zeszłym roku danina przyniosła 16,9 mld juanów, czyli 2 mld USD.