Po krótkiej korekcie notowania polskich obligacji ponownie idą w górę. Wczoraj rentowność papierów 10-letnich spadła do 5,99%, 5-letnich do 6,32%, 2-letnich do 6,21%. Oznacza to przesunięcie w dół krzywej dochodowości o 1 do 7 pb., w porównaniu z piątkiem.
Umocnieniu obligacji sprzyjają czynniki wewnętrzne i zewnętrzne. Wczorajsze dane o sprzedaży detalicznej w grudniu umocniły na rynku przekonanie, że RPP szybciej niż się to wcześniej wydawało zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych albo przynajmniej na zmianę nastawienia w polityce monetarnej z restrykcyjnego na neutralne. GUS podał, że sprzedaż detaliczne zwiększyła się o 2,8% (rok do roku), gdy rynek oczekiwał wzrostu o 4,0%. Po słabszym od oczekiwań odczycie dynamiki grudniowej produkcji przemysłowej, to kolejny sygnał, że polska gospodarka zwalnia. Jeśli dodać do tego wciąż mocnego złotego - co ogranicza inflację - warunki do zmian w polityce monetarnej wydają się korzystne.
Polskim obligacjom sprzyjają notowania na rynkach bazowych. W zeszłym tygodniu rentowność 10-letniego długu niemieckiego spadła do 3,52% i była najniższa od czerwca 2003 roku (3,45%).