Reklama

Zmiana nazwy funduszu sposobem na słabe wyniki

Publikacja: 27.01.2005 07:17

Szanowni Państwo!

Dowiedziałam się o działalności Stowarzyszenia od Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, więc postanowiłam napisać ten list. Pomyślałam sobie, że może Państwa zainteresuje przypadek mój i mojej rodziny. Przypadek, który może być udziałem tysięcy inwestorów giełdowych. W 1996 roku zebrałam (część odkupiłam) Powszechne Świadectwa Udziałowe od mojej dość licznej rodziny, rozproszonej po całej Polsce. Przy cenie rynkowej około 120 złotych wpłaciłam wtedy świadectwa do tworzonego specjalnie dla takich jak ja Funduszu X NFI. Pomyślałam - fachowcy będą wiedzieć, co zrobić ze świadectwami. Początek był dobry, bo PŚU urosły nawet do 200 zł, no a potem, niestety, mocno spadły. Nie mam zbytnich pretensji, że fachowcy ich wtedy nie sprzedali. Ale fundusz spadał znacznie szybciej niż PŚU, a nikt w Funduszu X nie potrafił mi powiedzieć dlaczego? Po niespełna dwóch latach miałam połowę zainwestowanej kwoty. Chyba żaden fundusz na rynku nie doznał takich strat jak mój w tamtych czasach! Ale najlepsze było to, że zanim dokonałam wszelkich obliczeń doznanych strat, Fundusz X poinformował mnie, że zamyka fundusz NFI, a w jego miejsce powołuje fundusz tzw. Sektora Usług! Miały być w nim główne banki i spółki komputerowe. Mnie się już wtedy nie chciało obserwować poczynań fachowców z Funduszu X. Wiem tylko, że najpierw pod koniec lat 90. była zwyżka na bankach, a potem tak zwany szał internetowy. Kiedy w 2002 roku sprawdziłam stan rachunku, miałam dalej połowę kwoty wpłaconej przed 5 laty. Kiedy zadzwoniłam do informacji Funduszu X, nikt nie wytłumaczył, dlaczego mając w funduszu spółki komputerowo-internetowe, nie zarobiłam na nich ani grosza? Dlaczego nic z zysków nie zostało po wcześniejszym wzroście na bankach? Zamiast tego poinformowano mnie, że tak jak poprzednio, ten fundusz zostaje zlikwidowany i zamieniony na nowy, tzw. Akcji! Złość moja nie miała granic, a ja musiałam wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczęłam czytać prasę gospodarczo-giełdową, oglądać programy gospodarcze, a bokiem patrzyłam na wspomniany fundusz Akcji. Akurat wtedy zaczęła się hossa, która trwa do dziś, a Fundusz X Akcji był w tej hossie oczywiście (!) najgorszym ze wszystkich funduszy. Oczywiście, też pod koniec ubiegłego roku (dokładnie przed trzema tygodniami) fundusz został zlikwidowany. Po raz trzeci zostałam przeniesiona do innego wymysłu Funduszu X. Tym razem do funduszu agresywnego inwestowania. Ale z nimi to ja już nie chcę się wiązać.

Wniosek jest prosty: żeby nie pokazać, że traciło się przez parę lat albo było się najgorszym funduszem na rynku (jak miało to miejsce z Funduszem X Akcji), Fundusz X wynalazł sposób zamykania jednego funduszu i przenoszenia takich jak ja do innego. O zamykanym funduszu nikt dalej nic nie będzie wiedział: czy spadł więcej niż PŚU, dlaczego nie urósł na rosnących kursach banków, firm internetowych itd.? Dlaczego Fundusz X był najgorszy w obecnej hossie? Zamyka się go, a inwestorów przenosi do kolejnego wymysłu Funduszu X. Nie muszą wtedy pokazywać w statystykach, że byli najgorsi i ile stracili? Zmiana na inny fundusz - oto, co Fundusz X robi najlepiej! Ale żeby zarządzać z sukcesami? A podobno jest to fundusz inwestorów długoterminowych - tak się reklamują! Chyba trudno o lepszego inwestora długoterminowego niż ja. Od 8 lat nie ruszyłam z Funduszu X ani złotówki, licząc, że straty się w końcu odwrócą. Fundusz X reklamuje się też, że 400 tysięcy ludzi powierzyło im swoje pieniądze. Ciekawe, ilu dało PŚU, jak ja i moja rodzina? Ile PŚU z 25 mln trafiło do Funduszu X NFI, trzy razy zostało wymienionych na inny fundusz i do dziś zostawiło swoje aktywa u tych fachowców od kurzej boleści! Dziś dysponuję połową kwoty powierzonej Funduszowi X, przy WIG-u notującym historyczne rekordy. Czara goryczy przepełniła się, gdy dowiedziałam się, że rok w rok ściągano mi po 5% opłat manipulacyjnych, co przez 8 lat stanowiło niezłą sumkę. Właśnie wzięłam z Funduszem X rozwód na zawsze. Mam połowę pieniędzy, a na giełdzie przez te lata tyle się wydarzyło. List ten piszę też z tego powodu, ponieważ zobaczyłam, że istnieją trzy fundusze Funduszu X obligacji.

Pisze to wszystko, by za Państwa pośrednictwem przestrzec takich naiwnych, jak i ja byłam.

Pozdrawiam

Reklama
Reklama

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji "Akcjonariusza", Fundusz X jest jednym z najbardziej znanych i największych funduszy inwestycyjnych w Polsce; prawdziwą nazwę Funduszu X chętnie udostępnimy zainteresowanym w Biurze Zarządu Stowarzyszenia pod nr tel. 071 / 783 76 85.

Komentarz SII

Jak marketing może rządzić funduszami inwestycyjnymi?

Co zrobić, jeśli fundusz nie przynosi oczekiwanych zysków? Kto powierzy pieniądze ludziom, którzy nie obracają nimi w sposób profesjonalny? Ale kto mówi, że ktoś musi o tym wiedzieć. Wystarczy, że przemianujemy nasz fundusz i zmienimy strategie inwestowania. Nasi obecni klienci są przenoszeni do "nowego" organu, a my nie musimy podawać wyników, jakie osiągnął jego poprzednik. I w ten sposób przyszli klienci nie muszą wiedzieć, że kiedyś fundusz, w który oni zamierzają zainwestować, przynosił straty. Najbardziej przerażające jest to, że wyniki takie wygenerowały osoby, które są uważane za doskonałych specjalistów od rynków finansowych. Na stronie internetowej widnieje określenie, że są oni postrzegani jako jeden z najlepszych i najbardziej doświadczonych zespołów w naszym kraju. Widocznie renoma do niczego nie zobowiązuje! Po raz kolejny zwracamy uwagę: Inwestorzy, inwestujcie ostrożnie, patrzcie na ręce zarządzającym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama