Reklama

Odczyt na opak

Statystyka Wigometru pokazuje, że rynek gra na nosie tym, którzy gospodarują cudzymi pieniędzmi, biorąc za to pieniądze. Albo że ankietowani są, delikatnie mówiąc, nie do końca szczerzy w swoich ocenach

Publikacja: 28.01.2005 07:25

- Prognoza pogody podawana przez naszych synoptyków sprawdza się w 91%, jeśli chodzi o temperatury i w 96% - w kategorii opadów - pochwaliła się jedna ze stacji telewizyjnych. Pech chciał, że raptem dzień wcześniej kolejne półrocze funkcjonowania wskaźnika Wigometr podsumowała w oficjalnym komunikacie GPW. - W drugiej połowie 2004 roku znacznie spadła skuteczność prognozy uczestników badań. Otóż oczekiwania badanych 9-krotnie pokryły się z rzeczywistym stanem rynku, co daje tylko 30-proc. skuteczność wskaźnika. W pierwszym półroczu 2004 roku wskaźnik skuteczności prognozy wynosił 50% - czytamy.

Ha! No i co z tym fantem zrobić? Badanie nastrojów rynku zadaniem prostym nie jest. I to, mimo że - w przeciwieństwie do wspomnianej prognozy pogody - w ankietach takich jak Wigometr uczestniczą ci, którzy mają wpływ na przyszły rozwój wydarzeń. Ktoś mógłby powiedzieć, że skoro ankietowanych jest kilkudziesięciu ludzi zajmujących się zawodowo inwestowaniem cudzych pieniędzy, to sukces wskaźnika murowany. Tymczasem figa z makiem - niska skuteczność podważa użyteczność wskaźnika jako narzędzia analityczno--inwestycyjnego. Ale przecież nie jest to problem tylko wskaźnika czy jego pomysłodawców... Wszak (jak przypomniano w cytowanym już komunikacie) "wartości wskaźnika są odzwierciedleniem oczekiwań rodzimych doradców inwestycyjnych, maklerów i analityków, biorących udział w badaniach ankietowych odnośnie do przebiegu sytuacji na rynku kasowym w najbliższym tygodniu".

No właśnie. Podstawowy problem to skuteczność samych oceniających. Bo statystyka Wigometru pokazuje, że rynek gra na nosie tym, którzy gospodarują cudzymi pieniędzmi, biorąc za to pieniądze. Albo że to ankietowani są, delikatnie mówiąc, nie do końca szczerzy w swoich ocenach. Usiłują grać z resztą rynku? Tworzyć zasłonę dymną? A może jest znacznie prościej - może po prostu ankietujący mają w nosie samą ankietę, czego skutkiem jest kiepski albo zamazany obraz zdolności prognostycznych uczestników ankiety.

A może warto pomyśleć o innym Wigometrze? Np. takim, który próbowałby oddać nastroje na rynku szerszym niż światek zarządzających. Może warto byłoby pomyśleć o włączeniu do badań jakiejś wyselekcjonowanej grupy aktywnych inwestorów indywidualnych? Może stworzyć odrębny wskaźnik właśnie dla nich?

Na razie pozostaje więc przyglądać się wskazaniom Wigometru jako dowodowi na omylność powszechną. Można też zażartować, że Wigometr był w drugim półroczu niezłym wskaźnikiem, pod warunkiem, że jego odczyty interpretowalibyśmy na opak. Można i tak.

Reklama
Reklama

Autor jest analitykiem rynku kapitałowego. Powyższy tekst stanowi wyraz jego osobistych poglądów i nie może być inaczej interpretowany.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama