- Mam nadzieję, że w tym roku aktywa całego rynku przekroczą poziom 10 mld euro - mówi Marek Łukaszewski, prezes Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych. Oczekuje, że pod koniec roku będą wynosić maksymalnie 45 mld zł. Oznaczałoby to wzrost o 7,3 mld zł (19%) z poziomu z końca grudnia 2004 r. Jeśli prognozy się sprawdzą, będzie to lepszy wynik niż w 2004 r., gdy aktywa zwiększyły się o 4,5 mld zł. Przypomnijmy, że apetyty były znacznie większe: szefowie TFI liczyli na wzrost rzędu 10-20 mld zł.
Według Zbigniewa Jagiełły, prezesa Pioneer Pekao TFI, tempo przyrostu aktywów i ich podział między różne grupy funduszy, będzie zależeć od koniunktury na rynku akcji. - Jeżeli w wyniku korekty na giełdzie WIG spadnie o 10-15%, to inwestorzy nie powinni stracić zaufania do funduszy akcji. Jeśli jednak obniżka będzie większa, mogą się zacząć wypłaty. Pieniądze powinny trafić do funduszy obligacji i rynku pieniężnego. Problem może pojawić się wtedy, gdy ich stopy zwrotu nie będą satysfakcjonujące - mówi. BZ WBK AIB szacuje, że aktywa na koniec roku osiągną poziom 45-50 mld zł.
Nowe kanały
dystrybucji
Tempo wzrostu aktywów będzie też zależało od skuteczności dystrybutorów w pozyskiwaniu nowych klientów do funduszy. Pioneer, największe towarzystwo na rynku, już dziś mówi, że jego sprzedaż będzie rosła wolniej. Powoli wyczerpują się bowiem możliwości "ściągania" gotówki z depozytów w banku Pekao. Podobny problem mogą mieć inne TFI, które w ub.r. mocno "wydrenowały" swoich bankowych akcjonariuszy.