Ostatni kwartał zeszłego roku (czyli trzeci kwartał w kalendarzu finansowym firmy) okazał się dla największej w Europie taniej linii lotniczej bardzo udany. Ryanair zdołał utrzymać średnie ceny biletów na niezmienionym poziomie, mimo że wcześniej zapowiadał, iż pod presją konkurentów będzie musiał je o 10% obniżyć. Dalej odbierał pasażerów tradycyjnym przewoźnikom, przewożąc już 6,9 mln osób. To 13% więcej w porównaniu z IV kw. 2003 r. Dzięki temu przychody ze sprzedaży zwiększyły się 15%, do 294,4 mln euro.

Na czysto Ryanair zarobił 34,5 mln euro. Choć to wyraźnie mniej w porównaniu z takim samym okresem 2003 r. (przede wszystkim ze względu na wyższe koszty paliwa), to jednak zdecydowanie powyżej oczekiwań analityków, których średnie prognozy mówiły o zysku rzędu 20 mln euro. - Myślę, że poradziliśmy sobie bardzo dobrze w naszym trzecim kwartale i podnosimy całoroczną prognozę do 246 mln euro - powiedział agencji Reutera Howard Millar, dyrektor finansowy irlandzkiego przewoźnika. Dotychczas firma spodziewała się zarobić ok. 200 mln euro.

Według szefa Ryanaira Michaela O'Leary'ego, widoki firmy na przyszłość nadal się poprawiają. - To efekt kłopotów naszych konkurentów i utrzymywania wprowadzonych przez wielu tradycyjnych przewoźników dopłat paliwowych, dzięki którym ceny biletów w Ryanairze stały się jeszcze atrakcyjniejsze - mówił wczoraj O'Leary. I tak na przykład Ryanair zwietrzył interes we Włoszech, gdzie ze względu na problemy finansowe i operacyjne licencję straciła tania linia Volare. Od kwietnia irlandzki przewoźnik chce latać z Rzymu m.in. do Wenecji i Verony.

Zagrożeniem dla Ryanaira pozostają wysokie ceny ropy naftowej. Firma poinformowała, że ponownie zaczęła stosować hedging, żeby uchronić się przed skutkami wahań cen. W ten sposób ubezpieczyła dostawy paliwa do końca marca. Na wyniki Ryanaira niekorzystnie może też wpływać osłabianie się funta szterlinga (w tej walucie uzyskuje połowę przychodów) w stosunku do euro.

Raport finansowy i podwyżkę prognoz bardzo pozytywnie przyjęli inwestorzy, windując wczoraj cenę akcji Ryanaira nawet o 13%. Notowane w Dublinie papiery w zeszłym roku zdrożały o 30%.