- Zwiększenie przychodów to główny tegoroczny cel banku. Liczymy, że w wielu produktach uda nam się osiągnąć dwucyfrową dynamikę wzrostu. Nie odbędzie się to jednak kosztem osiągniętej wcześniej wysokiej rentowności - powiedział w wywiadzie dla Reutera Jan Krzysztof Bielecki, prezes Banku Pekao.
Głównych źródeł zwiększania przychodów bank upatruje w kredytach korporacyjnych, które obecnie stanowią ok. 70% całości kredytów udzielonych przez bank.
W styczniowym raporcie o bankach Europy Środkowowschodniej analitycy Deutsche Banku napisali, że 2005 rok może być przełomowy dla Pekao. Spodziewają się, że jego dochody mogą wzrosnąć w tym roku o ok. 7%, do 4,35 mld zł. Po 9 miesiącach ub.r., rok do roku był to wzrost o 1,4%, do 3,06 mld zł.
Do tej pory priorytetem Pekao była poprawa rentowności. Cel ten udało się osiągnąć. Po trzech kwartałach 2004 r. wskaźnik zwrotu na kapitale osiągnął 18,7%, w porównaniu z 14,4% po 9 miesiącach 2003 r. Prezes podtrzymał wcześniejsze zapowiedzi, że do 2006 r. wskaźnik ten wzrośnie do 20%.
Wczoraj kurs Pekao wzrósł o 1,9% do 136 zł.