"Zapis taki spowoduje, że nowemu operatorowi nie będzie się spieszyć z budową własnej sieci. Dlatego jeśli dojdzie do takiego negatywnego scenariusza [uwzględniający w warunkach roaming krajowy - przyp. ISB], to wykorzystamy każdą możliwą drogę, by ten dostęp opóźnić w czasie. Może to potrwać nawet 2-3 lata" - powiedział w środę dziennikarzom Rogalski po debacie na temat liberalizacji rynku telekomunikacyjnego zorganizowanego przez tygodnik "Newsweek".
Dodał, iż sytuacja ta nie musi mieć miejsca, jeśli okaże się, że z ekonomicznego punktu widzenia roaming krajowy będzie dla operatora korzystny.
"W tym tygodniu złożymy nasze uwagi do opublikowanych przez regulatora wstępnych warunków przetargowych. Z pewnością będziemy postulowali za tym, by opłaty za rezerwację nie były niższe niż te, jaki my musieliśmy ponieść za uzyskanie koncesji" - powiedział Rogalski.
Jego zdaniem częstotliwości w tych zakresach są dobrami narodowymi, wyczerpywalnymi, a więc opłata za ich rezerwację powinna być wysoka.
"Niezależnie od scenariusza i warunków, jesteśmy zainteresowani rezerwacją tych częstotliwości i z pewnością staniemy do tego przetargu" - dodał Rogalski.