Gospodarka rosyjska rozwijała się w nieco wolniejszym tempie niż w 2003 r. (PKB w górę o 7,3%), ale powyżej prognoz publikowanych przez rząd w ub.r., mówiących o wzroście na poziomie 6,9%. - Do około połowy wzrostu gospodarczego przyczyniły się wysokie ceny eksportowe ropy, gazu i innych surowców - poinformował na wczorajszej konferencji prasowej Andriej Klepacz, szef zespołu prognoz makroekonomicznych w rosyjskim ministerstwie gospodarki. Jednocześnie wyraził obawy co do podtrzymania obecnego tempa wzrostu PKB. - Jeśli ropa zacznie tanieć, koniunktura na pewno się pogorszy. Trzeba dążyć do tego, żeby wzrost gospodarczy nie był w dużej mierze uzależniony od ceny tego surowca - dodał, powtarzając w ten sposób częste deklaracje prezydenta Władimira Putina, dla którego jednym z priorytetów jest uniezależnienie wyników gospodarki od koniunktury na rynkach surowcowych. Jeśli chodzi o ten rok Andriej Klepacz jest umiarkowanym optymistą. Spodziewa się, że PKB wzrośnie o ok. 6%.

Rosja jest na świecie drugim co do wielkości producentem ropy. To właśnie wysokie ceny tego surowca pomagają w utrzymaniu już od 7 lat wzrostu gospodarczego w tym kraju. Od 1998 r., gdy ropa na światowych rynkach kosztowała nawet poniżej 10 USD za baryłkę, jej cena zwiększyła się aż pięciokrotnie.

Inne czynniki nie przemawiały za tak silnym wzrostem PKB w ub.r. Sprawa bankructwa koncernu naftowego Jukos i przejęcie przez państwo na poczet zaległych podatków jego kluczowych aktywów, przyczyniły się do tego, że inwestycje w Rosji zwiększyły się w ub.r. "tylko" o 10,9% (rok wcześniej wzrosły o 12,5%). Tym bardziej że kolejne duże firmy również są wnikliwie badane przez fiskusa i może im grozić przejęcie majątku przez skarb państwa. W grupie tej znajduje się m.in. drugi co do wielkości w Rosji operator sieci telefonii komórkowej - Vimpelcom oraz największa firma świadcząca usługi transportowe rzeką Wołgą - Wołgotanker. W takich warunkach aż czterokrotnie przyspieszyło natomiast tempo odpływu kapitału za granicę. Netto wypłynęło w ub.r. z Rosji 7,8 mld USD, podczas gdy rok wcześniej kwota wyniosła 1,9 mld USD.