O ile w 2004 r. składka członkowska rozłożona była równomiernie w każdym miesiącu, w tym roku obowiązuje zasada degresywna - na początku płacimy więcej, potem rata się zmniejsza. Tak przesądziła Komisja Europejska. I taką decyzję zaakceptować musiał rząd. W rezultacie - styczniowa składka wyniosła aż 270% średniej miesięcznej raty - czyli 1,8 mld zł. W lutym Polska zapłaci 130%, czyli 922 mln zł, w marcu 100%, co daje 728 mln zł.

- Dlatego prognozujemy, że deficyt na koniec marca osiągnie 38,3-38,5% z zaplanowanych 35 mld zł w budżecie - powiedziała Halina Suchocka-Roguska, wiceminister finansów. Dla porównania, w I kwartale 2004 r. realizacja deficytu wyniosła tylko 26,1%.

Eksperci wskazują również, że sytuację budżetu pogorszyła wypłata płatności bezpośrednich dla rolników (UE zwraca pieniądze dopiero po dwóch miesiącach od wypłat). - Planowano wcześniej, że dopłaty zakończą się w 2004 r. - przypomina Małgorzata Markiewicz, analityk CASE. Jak co roku, na początku roku miały miejsce wypłaty dwóch subwencji oświatowych i wypłat z tytułu dodatkowych dotacji do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Resort nie podał jeszcze sprawozdania z realizacji ustawy budżetowej za styczeń (gotowe będzie około 20 lutego). Sugeruje jednak, że pierwsze wpływy są na wysokim poziomie. - Niewykluczone że wysokie wpływy przynosi podatek CIT, co ma związek z trwającą koniunkturą w gospodarce - przypuszcza M. Markiewicz.