Nowy tydzień na hurtowym rynku obligacji rozpoczął się od kontynuacji wzrostów cen polskiego długu. Rentowność dwuletnich obligacji osiągnęła poziom najniższy od prawie roku - handlowano nimi z dochodowością 5,93%. Pięcioletnimi DS0509 z rentownością najniższą od października 2003 r. - 5,88%, a dziesięcioletnimi DS1015 z dochodowością 5,79%, ostatnio notowaną we wrześniu 2003 r.

Wzrostom cen obligacji nie przeszkadzają niezbyt pozytywne informacje i komentarze płynące z otoczenia. Rynek nie przejął się na przykład stonowanym komentarzem z dzisiejszego spotkania RPP z rządem, na którym to spotkaniu nic nie mówiono o tak oczekiwanych przez inwestorów zmianach w polityce pieniężnej banku centralnego. Wskazuje to na osiągnięcie przez ceny obligacji poziomów oderwanych od fundamentów makroekonomicznych, co w praktyce przekłada się na powolne wyczerpywanie się potencjału wzrostowego. Pytaniem jest ,na jak długo wystarczy inwestorom zapału i świeżej gotówki, aby dalej kupować. Gdy tego zabraknie, a znajdą się chętni do sprzedaży, to wszystkich dzisiejszych optymistów będą czekać ciężkie dni.