Reklama

Komisarz ekonomista

Możesz podciągnąć się pięć razy na drążku, masz co najmniej 175 cm wzrostu, wykształcenie ekonomiczne i chciałbyś nosić pistolet? W Polsce jest praca dla ciebie.

Publikacja: 09.02.2005 07:10

- To praca dla zapaleńców, ale na ich brak nie narzekamy - mówi podkomisarz Marcin Szyndler z biura prasowego Komendy Głównej Policji. W polskich organach ścigania pracuje coraz więcej specjalistów. Wśród nich są, oczywiście, prawnicy, ale nie brakuje również ekonomistów, którzy obok informatyków stanowią najbardziej poszukiwaną grupę ekspertów. Ilu złożyło już ślubowanie? - Trudno dokładnie powiedzieć, każda komenda powiatowa prowadzi własny nabór. Te informacje można wychwycić w statystykach, ale wymagałoby to przejrzenia wszystkich danych osobowych - mówi Marcin Szyndler. - Ale są takie komendy, gdzie ludzie o takich kwalifikacjach stanowią sporą grupę. Policja naprawdę się zmieniła. Dość powiedzieć, że w najlepszym pod tym względem województwie świętokrzyskim około 70% policjantów ma wyższe wykształcenie.

Inny wymiar sprawiedliwości

Ludzie z wykształceniem ekonomicznym są poszukiwani przeważnie przez komendy w dużych miastach. Takich specjalistów potrzebuje Centralne Biuro Śledcze (w ubiegłym roku ogłosiło nabór) i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego - która jednak nie podaje szczegółów. Ekonomiści trafiają z reguły do działów zajmujących się przestępczością gospodarczą, ale także - do działów kryminalnych czy prewencji. - Kandydaci po studiach są potrzebni nie tylko w pionach dochodzeniowo-śledczych. Przyjmujemy ich również do innych formacji. Teraz magistrzy ze znajomością dwóch języków obcych chodzą również w patrolach, zwłaszcza na początku służby - mówi Marcin Szyndler. W polskiej policji pracują również posiadacze tytułu doktora (nie tylko nauk ścisłych), a wśród wykładowców policyjnej szkoły w Szczytnie są także profesorowie.

Finansista może znaleźć także pracę w... sądownictwie, choć w innym charakterze. - W każdym sądzie jest potrzebny dyrektor ekonomiczny, który powinien mieć takie wykształcenie - mówi Barbara Mąkosa-Stępnowska, rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości. - Raczej nie poszukujemy finansistów do pracy na innych stanowiskach. Specjaliści z dziedziny finansów pracują z reguły dla organów sprawiedliwości w charakterze biegłych. Taką listę ma każdy sąd rejonowy, korzystają z nich również prokuratury.

Wynagrodzenie biegłego ustalane jest przez sąd i w dużej mierze zależy od stopnia skomplikowania ekspertyzy.

Reklama
Reklama

- Analizy na potrzeby organów ścigania nie są rzadkością w pracy ekonomistów - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, który sam jest biegłym. - Ale policja czy ABW czasami też w inny sposób korzystają z pomocy. Komisja co jakiś czas przeprowadza szkolenia dla funkcjonariuszy. Uczestniczyło w nich już kilkadziesiąt osób.

Policja idzie na studia

Kursy dla policjantów organizowane są również na uczelniach ekonomicznych. Na przykład, poznańska komenda wojewódzka, przygotowując się do uzyskania certyfikatu jakości ISO, wysłała 30 swoich policjantów na specjalnie dla nich przygotowane studia na Akademii Ekonomicznej. Poznawali tam zasady zarządzania, rachunkowości i towaroznawstwa.

- To jednak rzadkość. Teraz mamy takie możliwości wyboru, że z reguły przyjmujemy do pracy już wykształcone osoby - mówi przedstawiciel biura prasowego KGP. Według niego, samo wykształcenie nie oznacza, że ekonomista od razu zostanie komisarzem. - Policjanta najpierw trzeba przeszkolić. Musi znać techniki samoobrony, posługiwania się bronią, zasady prawa. Musi wreszcie złożyć ślubowanie. Bardzo rzadko w policji zdarzają się pracownicy cywilni - tłumaczy M. Szyndler.

Ekonomistę, który chciałby trafić do pracy przy "najgrubszych" sprawach, czeka najdłuższe - bo 10-miesięczne - szkolenie policyjne. Po jego zakończeniu szeregowy otrzymuje pierwszą podwyżkę. Następne spotkają go przy awansach na wyższe stopnie. A o to nie jest łatwo. - Zaledwie 20 tys. z ponad 103 tys. polskich policjantów ma szansę być oficerami. To konieczność, bo również na niższych stanowiskach są potrzebni ludzie z odpowiednim przygotowaniem - dodaje M. Szyndler.Płaca niska, ale pewna

Niższy stopień oznacza jednak niższe zarobki. Początkujący policjant zarabia 900 zł netto, po szkoleniu - 1000 zł. Po awansie na stopień oficerski jego pensja może wzrosnąć, w zależności od stanowiska, do 2-2,5 tys. zł. Do tego dochodzi wypłacane raz w roku tzw. mundurowe, z reguły równowartość pensji. Najwyższy pułap zarobków to niespełna 10 tys. zł netto. Tyle zarabia jeden policjant w Polsce - komendant główny. - Ale czy początkujący makler zarabia dobrze? Te pensje oscylują wokół 1,5 tys. zł - mówi Łukasz Dajnowicz.

Reklama
Reklama

- Poza tym praca w policji daje bogate doświadczenie. Ludzie stąd odchodzą często później do instytucji komercyjnych, nawet banków - dodaje Marcin Szyndler.

Co ważne - po 15 latach pracy w policji, "ekonomista dochodzeniowy" może odejść na zasłużoną emeryturę i rozpocząć pracę w innym miejscu, nie tracąc uprawnień emerytalnych. Policjanci twierdzą nieoficjalnie, że zapotrzebowanie na ich usługi istnieje. Najczęściej propozycje składają firmy ochroniarskie i działy bezpieczeństwa instytucji finansowych. Byli funkcjonariusze znajdują również zatrudnienie w departamentach kontroli. Może więc warto... zostać policjantem?

A może zostać agentem?

Jedne z najwyższych wymagań dotyczących kandydatów do pracy ma Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przyszły agent musi mieć co najmniej średnie wykształcenie, choć w praktyce nawet wyższe może okazać się niewystarczające, jeśli kwalifikacje nie będą odpowiadać wymaganiom ABW. Agencja poszukuje przeważnie prawników i ekonomistów. Kandydat musi, oprócz testów sprawnościowych, zgodzić się na obszerne badania psychologiczne i "prześwietlenie" swojego życiorysu.

Wymagania dla finansisty-policjanta

Nabory do pracy organizują komendy powiatowe, ogłaszając je przeważnie na swoich stronach internetowych. Jednak wymagania dla przyszłych policjantów są w całym kraju takie same. Nie wystarczy wykształcenie, przyszły policjant musi mieć co najmniej 175 cm wzrostu i być sprawny fizycznie. Przeszkodą w przyjęciu do pracy może być wiek - przyjmowane są osoby do 29. roku życia. A największą wadą jest karalność. Nawet niezapłacony mandat wystarczy, aby zdyskwalifikować kandydata.

Reklama
Reklama

Przyszły śledczy musi także przejść test sprawnościowy. Minimum dla mężczyzn to pięć podciągnięć na drążku, rzut piłką lekarską (8 metrów), schodki - wchodzenie i schodzenie z ławki - 160 razy w ciągu 3 minut, brzuszki - 18 razy w ciągu 30 s i pokonanie toru przeszkód w 14,5 s. Dla kobiet wymagania są nieco mniejsze: pompki - 18 razy w ciągu 30 sekund, rzut piłką lekarską na co najmniej 4 metry, 15 brzuszków w 30 sekund i pokonanie toru przeszkód w co najmniej 16,5 s.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama