Reklama

Prognozy na aut

Od ostatniego poniedziałku żałuję, że środowisko analityków nie określa prognoz mianem "autluki". Byłoby wyjątkowo trafne. Część z prognoz ma luki, a część bym wyautowała.

Publikacja: 10.02.2005 07:30

Rynkowe analizy to - zgodnie z marketingową nomenklaturą - "produkty", które brokerzy "oferują" inwestorom jako "narzędzie", mające ułatwić im podejmowanie inwestycyjnych decyzji. Część analizy może stanowić rekomendacja (odpowiedź na pytanie, co zrobić z papierami spółki) albo prognoza wyników. Na przykład, na kwartał.

Właśnie co kwartał wykonuję kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty. Układam prognozy biur w tabeli i za pomocą prostych formuł w programie excel wyciągam z nich średnie arytmetyczne. W ten sposób badam, jaki jest "rynkowy konsensus" dla danej spółki. Ślęczę nad cyferkami całymi godzinami.

Domy maklerskie określają prognozy z angielska i zamiennie: "prewiu", "forkasts" bądź - bardziej ostrożnie - "preliminary forkasts" (prognozy wstępne, czyli prognozy przed prognozami). Od ostatniego poniedziałku żałuję, że środowisko analityków nie określa prognoz mianem "autluki". Byłoby wyjątkowo trafne. Część z prognoz ma luki, a część bym wyautowała.

Bo niech mi ktoś powie, jaką wartość ma prognoza wzrostu wyników w IV kwartale 2004 roku pewnego dużego operatora (w Międzynarodowych Standardach Rachunkowości, skomplikowana, bo dla grupy), jeśli jej autor nie zna wyników tegoż operatora sprzed roku? I nie on jeden! Takich autorów w ten feralny poniedziałek naliczyłam kilku. Niech mi wybaczą wendetę.

Przyznaję: w raporcie za czwarty kwartał 2003 r. wzmiankowanego operatora nie było danych kwartalnych, tylko roczne. W tej sytuacji nasi bohaterowie (sześć biur maklerskich) mieli do rozwiązania następującą łamigłówkę:

Reklama
Reklama

A. Narodowy operator podał w sprawozdaniu (według MSR) po 12 miesiącach 2003 roku, że jego zysk netto wyniósł 960 mln zł.

B. Po trzech kwartałach chwalił się 949 mln zł. Pytanie: Jeśli A i B to prawda, to ile wyniósł zysk netto operatora w czwartym kwartale 2003 r.: a. 184 mln zł, b: 33 mln zł, c: -21,1 mln zł, d: 82 mln zł; e: 9 mln zł; f: 11 mln zł.

Proste? Oczywiste? Nie dla wszystkich. Oto jak odpowiadano:

"a" zakreśliło biuro Es. Odpowiedź "b" wybrało... Debe. Odpowiedź "c" - Bedeem. W "d" strzelił Dibre. "e" wydało się dobrym rozwiązaniem Dembehowi. W końcu "f" - zakreśliło... W sumie, czy to ważne? Jedno się znalazło.

Wiem. W biurach ludzi coraz mniej, a roboty coraz więcej. Mylić się rzecz ludzka. Wykazałam więc dobrą wolę. Postanowiłam poszukać przyczyn całego zamieszania.

Znalazłam jedną. Rozwiązanie wybrane przez Bedeem jest prawdziwe, tyle że według Polskich Standardów Rachunkowości. Dlaczego analityk zdecydował się podpisać tabelę z wyliczeniami: "dane skonsolidowane wg MSR (IFRS)"?

Reklama
Reklama

Im bardziej przyglądałam się danym, tym mniej prawdziwe się okazywały. Znalazłam cztery warianty wyniku operacyjnego operatora w IV kwartale 2003 roku i dwie wersje przychodów.

Nie muszę nikomu tłumaczyć, że prognozy wyników operatora w IV kwartale 2004 roku wykazywały podobną, beztroską różnorodność.

A teraz praca domowa. Wykuj na pamięć! Według PSR, w IV kwartale 2003 r. operator, o którym powyżej, wypracował: 74,64 mln zł straty netto na poziomie jednostkowym i 21,06 mln zł straty netto na poziomie skonsolidowanym. Miał też 435 mln zł zysku operacyjnego. Według MSR-ów, zanotował 11 mln zł zysku netto i 329 mln zł zysku operacyjnego.

PS Prognozy wyników spółek z WIG20 i banków w I kwartale można przesyłać na mój adres.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama