Od ponad pół roku wskaźnik ATR na rynku kontraktów terminowych na WIG20 utrzymuje się w przedziale 20-30 pkt. Co ciekawe, już od listopada 2003 r. wskaźnik ten porusza się w kierunku odwrotnym do notowań futures. O ile kontrakty terminowe znajdowały się w trendzie wzrostowym, to zmienność stopniowo malała. W szczytowym momencie w końcu 2003 r. ATR sięgał blisko 55 pkt, czyli dwa razy więcej niż obecnie (pomijamy tu wpływ sesji z 4 lutego 2004 r., kiedy to doszło do manipulacji kursem futures, co przełożyło się na nienaturalnie wysokie wartości ATR). Te rozbieżności między zachowaniem notowań a wskaźnikiem zmienności sprawiły, że do bardzo niskich historycznie poziomów spadła zmienność względna. Można ją obliczyć, dzieląc ATR przez odpowiadające mu bieżące kursy zamknięcia. Taki relatywny ATR jeszcze na początku stycznia miał wartość najniższą w historii (tzn. od stycznia 1998 r.). Nawet teraz niewiele się oddalił od minimów.
Niski ATR
Co oznaczają małe wartości ATR? Często zapowiadają one jakiś przełom na rynku i nagły silny ruch notowań. Nie można przy tym jednoznacznie powiedzieć, że zawsze jest to ruch zgodny albo przeciwny do dotychczasowej tendencji. W historii futures na WIG20 bardzo często zdarzało się, że niski ATR występujący po okresie konsolidacji zapowiadał wybicie w dół i silne spadki. Z kolei w lipcu 2003 r. ATR miał również małą wartość, ale tym razem nie zapowiadało to przeceny, ale przyśpieszenie trendu wzrostowego.
Znaczenie mają też bardzo wysokie odczyty wskaźnika zmienności. Zazwyczaj towarzyszą one kształtowaniu się ważnych szczytów lub dołków po okresie gwałtownych ruchów cen. Taka sytuacja miała miejsce np. na początku września 2003 r., kiedy doszło do załamania euforycznej zwyżki.
Stopy oparte na zmienności