Reklama

Co mówi zmienność?

Wskaźniki zmienności kursów, takie jak ATR, mają kilka cech, które czynią je przydatnymi w praktycznej spekulacji. Pomagają nie tylko prognozować silne ruchy notowań, ale także kontrolować poziom dopuszczalnych strat.

Publikacja: 11.02.2005 07:15

Od ponad pół roku wskaźnik ATR na rynku kontraktów terminowych na WIG20 utrzymuje się w przedziale 20-30 pkt. Co ciekawe, już od listopada 2003 r. wskaźnik ten porusza się w kierunku odwrotnym do notowań futures. O ile kontrakty terminowe znajdowały się w trendzie wzrostowym, to zmienność stopniowo malała. W szczytowym momencie w końcu 2003 r. ATR sięgał blisko 55 pkt, czyli dwa razy więcej niż obecnie (pomijamy tu wpływ sesji z 4 lutego 2004 r., kiedy to doszło do manipulacji kursem futures, co przełożyło się na nienaturalnie wysokie wartości ATR). Te rozbieżności między zachowaniem notowań a wskaźnikiem zmienności sprawiły, że do bardzo niskich historycznie poziomów spadła zmienność względna. Można ją obliczyć, dzieląc ATR przez odpowiadające mu bieżące kursy zamknięcia. Taki relatywny ATR jeszcze na początku stycznia miał wartość najniższą w historii (tzn. od stycznia 1998 r.). Nawet teraz niewiele się oddalił od minimów.

Niski ATR

Co oznaczają małe wartości ATR? Często zapowiadają one jakiś przełom na rynku i nagły silny ruch notowań. Nie można przy tym jednoznacznie powiedzieć, że zawsze jest to ruch zgodny albo przeciwny do dotychczasowej tendencji. W historii futures na WIG20 bardzo często zdarzało się, że niski ATR występujący po okresie konsolidacji zapowiadał wybicie w dół i silne spadki. Z kolei w lipcu 2003 r. ATR miał również małą wartość, ale tym razem nie zapowiadało to przeceny, ale przyśpieszenie trendu wzrostowego.

Znaczenie mają też bardzo wysokie odczyty wskaźnika zmienności. Zazwyczaj towarzyszą one kształtowaniu się ważnych szczytów lub dołków po okresie gwałtownych ruchów cen. Taka sytuacja miała miejsce np. na początku września 2003 r., kiedy doszło do załamania euforycznej zwyżki.

Stopy oparte na zmienności

Reklama
Reklama

Pierwsza korzyść z obserwacji zmienności jest więc oczywista - pomaga ona określić momenty zwrotne notowań. Na tym jednak nie koniec. Zmienność stosuje się bowiem także na potrzeby określania ryzyka. Wiadomo, że na rynku kontraktów terminowych (gdzie występuje duże ryzyko związane z dźwignią finansową) konieczne jest stosowanie konsekwentnej strategii ograniczania strat. Jeśli gracz dopuści do powstania serii nadmiernych strat, może "wypaść z gry", tracąc większość kapitału, a przy tym możliwość odrobienia nieudanych transakcji. Strategii ucinania strat jest wiele. Tylko nielicznym udaje się z powodzeniem kontrolować wielkość strat bez konieczności posiłkowania się różnymi metodami analizy technicznej. Jednym z wyjść jest obliczenie dopuszczalnej straty właśnie na podstawie wskaźnika zmienności.

Jest kilka korzyści płynących z takiego podejścia. Po pierwsze, gracz zna wielkość dopuszczalnej straty, zanim jeszcze otworzy pozycję na rynku kontraktów. Dzięki temu wie, na co musi się przygotować w razie niepowodzenia. Przykładowo, inwestor zamierzał otworzyć krótką pozycję w momencie spadku notowań futures poniżej dołka z 10 grudnia (1871 pkt). Doszło do tego 18 stycznia. Na poprzedniej sesji ATR z 14 dni miał wartość ok. 21 pkt. W zależności od strategii inwestycyjnej poziom zleceń stop-loss oddalony jest od ceny zajęcia pozycji od 1 do 3 razy ATR. Załóżmy, że gracz stosuje stopy oddalone o 1,5*ATR. Oznacza to, że zajmując 18 stycznia krótką pozycję po kursie 1870 pkt, powinien umieścić zlecenie stop na poziomie ok. 1902 pkt (1870 + 1,5*21). Gdyby kurs wzrósł do tej wartości, gracz powinien natychmiast wycofać się z rynku. Jego strata wyniosłaby ok. 320 zł na jednym kontrakcie.

Ryzyko takie samo,

zyski większe

Znajomość potencjalnej straty jeszcze przed zawarciem transakcji daje kolejną korzyść. Porównajmy dwie sytuacje: w przypadku A nasza potencjalna strata na kontrakcie wynosi 100 zł, w przypadku B zaś sięga ona 400 zł (różnice te wynikają z innej zmienności rynku). Załóżmy równocześnie, że gracz dysponuje kapitałem 20 tys. zł, a depozyt zabezpieczający wynosi 1 tys. zł. Strategia inwestora przewiduje, że nie może on stracić na pojedynczej transakcji więcej niż np. 2% całego kapitału, czyli 400 zł. Jaką liczbę kontraktów może on zawrzeć, aby zmieścić się w tym limicie? W przypadku A są to cztery kontrakty (400/100), a w drugim - tylko jeden (400/400). Zauważmy, że choć w obydwu przypadkach suma potencjalnych strat ze wszystkich kontraktów jest taka sama, to suma zysków - już nie. Zawierając cztery razy więcej futures w przypadku A gracz ma szansę zarobić cztery razy więcej pieniędzy przy tym samym ryzyku. Właśnie na tym polegają największe korzyści ze stosowania zmienności. Warto przy tym zauważyć, że wskaźnik ATR nie ma "monopolu" na odzwierciedlanie zmienności rynku. Innym narzędziem są np. omówione w poprzednim odcinku Edukacji tzw. punkty zwrotne (Pivot Points) czy wstęgi Bollingera.

Systemy inwestycyjne

Reklama
Reklama

Wskaźniki zmienności stanowią podstawę do konstrukcji różnych mechanicznych systemów inwestycyjnych. Są dwa podejścia do sygnałów wysyłanych przez takie strategie. Pierwsze z nich to zdanie się w pełni na system i dokonywanie transakcji tylko i wyłącznie na podstawie zaleceń płynących ze wskaźników. Podejście to wymaga dużego zdyscyplinowania, zwłaszcza wtedy, gdy strategia zaczyna przynosić przejściowe straty. Inni inwestorzy wolą raczej traktować system jako wskazówkę. Sygnały wysyłane przez strategię to dla nich raczej ostrzeżenia przed możliwą zmianą tendencji, niż bezwzględny nakaz kupna lub sprzedaży.

Przyjrzyjmy się kilku przykładowym systemom inwestycyjnym, w których zasadniczą rolę odgrywają zjawiska zachodzące w zmienności rynku. Wszystkie one oparte są na podobnej zasadzie - zawieraj transakcję, kiedy nastąpi nagły skok zmienności. Często oznacza on "przebudzenie" rynku po okresie zastoju i może zapowiadać początek nowego trendu.

Indeksy zmienności

Jednym z systemów jest strategia oparta na tzw. indeksach zmienności, które można obliczyć w następujący sposób:

indeks górny = najniższy kurs (w ciągu dnia) zanotowany w trakcie poprzednich 7 sesji + 3*wskaźnik ATR obliczony na poprzedniej sesji z ostatnich 7 dni;

indeks dolny = najwyższy kurs zanotowany w trakcie poprzednich 7 sesji - 3*wskaźnik ATR obliczony na poprzedniej sesji z ostatnich 7 dni.

Reklama
Reklama

Jak widać, obydwa indeksy mają po dwa parametry: liczbę sesji użytą do obliczenia wskaźników (standardowo 7) oraz mnożnik stosowany do przemnożenia ATR (czyli 3). Nie są to, oczywiście, sztywne parametry. Przykładowo, zmniejszenie mnożnika ATR powoduje automatycznie zwiększenie liczby sygnałów (zawieramy więcej transakcji), ale z drugiej strony, spora część tych sygnałów przynosi straty. Sygnał kupna w systemie powstaje, gdy kurs zamknięcia wzrośnie powyżej indeksu górnego. Sygnał sprzedaży daje spadek kursu zamknięcia poniżej indeksu dolnego.

Mechaniczne stosowanie tego systemu jedynie w niektórych okresach przynosi zadowalające wyniki. W przypadku kontraktów terminowych na WIG20 strategia ta dałaby od początku 1998 r. 1170 pkt zysku (odliczając prowizję w wysokości 2 pkt od każdej transakcji kupna/sprzedaży). Co prawda, jest to więcej niż można było uzyskać ze strategii "kup i trzymaj" (poniżej 800 pkt), ale i tak skumulowany zysk nie powrócił jeszcze do poziomu sprzed 5 lat (czyli momentu załamania tzw. hossy internetowej). Co ciekawe, z historii transakcji wynika, że system ten posiada trafność dokładnie 50% - na 24 operacje 12 przyniosło zyski.

Wstęgi Bollingera i punkty zwrotne

Podobne wyniki przyniosłaby strategia oparta na wstęgach Bollingera z 10 sesji. Sygnałem kupna jest tu wzrost kursu zamknięcia powyżej górnej wstęgi. Sygnał sprzedaży występuje natomiast, gdy kurs spadnie poniżej średniej kroczącej z 10 sesji, która biegnie pomiędzy górną i dolną wstęgą. Co prawda, zysk z systemu jest zbliżony do tego, który osiągnęlibyśmy dzięki strategii opartej na indeksach zmienności (1240 pkt), to jednak wyniki są bardziej równomiernie rozłożone (patrz wykres).

Jeszcze lepiej wypada system bazujący na tygodniowych punktach zwrotnych (Pivot Points), które też można zakwalifikować jako wskaźnik zmienności. Kupujemy, kiedy kurs zamknięcia wzrośnie powyżej tygodniowego poziomu oporu (patrz ramka). Sprzedajemy, gdy kurs spadnie poniżej tygodniowego poziomu wsparcia. Strategia ta przyniosłaby ponad 1440 pkt zysku. Na dodatek cechuje się ona mniejszymi obsunięciami kapitału. W praktyce oznacza to tyle, że inwestor może kupić więcej kontraktów, nie ponosząc jednak większego ryzyka.

Reklama
Reklama

Wszystkie powyższe trzy systemy cechują się trafnością w granicach 50%, tzn. jest mniej więcej takie samo prawdopodobieństwo, że dana transakcja przyniesie zysk, jak i że przyniesie stratę. Zarówno strategia oparta na wstędze Bollingera, jak i ta bazująca na punktach zwrotnych dały łącznie po ok. 50 sygnałów kupna, czyli średnio po ok. 7 rocznie. Połowę mniej transakcji należałoby natomiast zawrzeć, wykorzystując system oparty na indeksach zmienności. Ciekawe jest połączenie sygnałów płynących ze wszystkich trzech strategii. Na wykresie widać, że w ostatnim czasie taki system dawał na ogół trafne wskazania.

Wskaźniki zmienności

1. ATR

Pełna nazwa tego wskaźnika brzmi: Average True Range (czyli dosłownie - przeciętny prawdziwy zakres zmiany). Jest to średnia arytmetyczna (zazwyczaj z 14 sesji) z True Range. TR oblicza się z kolei jako największą wartość z poniższych parametrów:

a) dzisiejsze maksimum na sesji minus dzisiejsze minimum

Reklama
Reklama

b) wczorajsze zamknięcie minus dzisiejsze maksimum

c) wczorajsze zamknięcie minus dzisiejsze minimum.

2. Wstęgi Bollingera

Podstawą obliczeń jest zwykła średnia krocząca z kursów zamknięcia. Wokół niej biegną dwie wstęgi - dolna i górna. Oblicza się je przy wykorzystaniu tzw. odchylenia standardowego - statystycznej formuły wyrażającej zmienność. Wstęgi oddalone są od średniej kroczącej właśnie o dwukrotność odchylenia standardowego (obliczanego dla tego samego okresu, co średnia). Zawężanie się wstęg (tzn. zbliżanie się dolnej i górnej wstęgi do średniej) oznacza spadek zmienności.

3. Punkty zwrotne (Pivot Points)

Reklama
Reklama

Formuły ich obliczania są następujące:

Punkt zwrotny (P) = (H + L + C) / 3

Punkt wsparcia = 2*P - H

Punkt oporu = 2*P - L

gdzie: H - kurs maksymalny, L - kurs minimalny, C - kurs zamknięcia. Można je przyjąć dla dowolnego okresu, np. sesji lub tygodnia (wtedy uzyskujemy tygodniowe punkty zwrotne, wsparcia i oporu). Odległość między poziomami wsparcia i oporu nie jest stała i można ją traktować jako wskaźnik zmienności (im większa odległość, tym większa zmienność).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama