"Co nie może spaść, musi wzrosnąć". Powiedzenie znane każdemu inwestorowi, trafnie charakteryzuje zachowanie kursu EUR/USD w ostatnich dniach. Po czwartym nieudanym teście poziomu 1,2740, kurs EUR/USD poszybował do poziomu 1,2900, niezależnie od lepszych danych o bilansie handlowym gospodarki amerykańskiej. Zamknięcie przy tym poziomie pod koniec piątkowej sesji sugeruje dalszy wzrost w ciągu najbliższych dni do 1,3090.

Złoty wciąż pozostaje w trendzie horyzontalnym. W ostatnich dniach gra na rynku wygląda bardzo podobnie. W ciągu dnia inwestorzy grali na osłabienie złotego i zamykali pozycje pod koniec sesji. Nie sądzę, aby sprzedaż złotego miała jakikolwiek związek z informacjami ekonomicznymi czy też spekulacjami na temat terminu wyborów. Rynek zdominowany jest przez krótkoterminowych spekulantów, którzy przede wszystkim patrzą na sygnały płynące z wykresów. Przy obecnym układzie sił na rynku, poziom 4,04 dla EUR/PLN nie powinien zostać pokonany. A kolejne tygodnie powinny przynieść powrót do poziomu 4,95. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,1100, podczas gdy euro na 4,0050. Kurs EUR/USD był na poziomie 1,2897.