Sąd wskazał dziś ministra skarbu państwa jako właściwego adresata pozwu Zakładu Opieki Zdrowotnej w Kolbuszowej. Pierwotnie ZOZ domagał się 8,5 mln zł odszkodowania - ale od Sejmu - za uchwalenie tzw. bezprawia legislacyjnego. Chodzi o przyjętą w 2000 r. "ustawę 203", która wprowadzała obligatoryjne podwyżki dla pracowników służby zdrowia (203 zł/m-c). Parlament nie wskazał wtedy źródła ich finansowania. ZOZ-y musiały się więc zadłużyć. Szacuje się, że podwyżki kosztowały nawet 1,7-2 mld zł.
Do tej pory pozwy ZOZ-ów przeciw Sejmowi były oddalane, ponieważ - zdaniem sędziów - instytucja ta nie miała osobowości prawnej i nie mogła być przez to stroną w procesie. 5 lutego weszła w życie nowela kodeksu postępowania cywilnego, która umożliwiła wskazanie Skarbu Państwa jako odpowiedzialnego za sejmowe buble. - Na wczorajszym posiedzeniu sąd wykorzystał po prostu przepisy o reprezentacji Skarbu Państwa - tłumaczy prof. Michał Kulesza, pełnomocnik ZOZ-ów w kilkudziesięciu podobnych sprawach.
Niewykluczone że prawnicy MSP będą się w sądach pojawiać częściej. Sam M. Kulesza szacuje wartość pozwów, w których jest pełnomocnikiem, na około 200 mln zł. - To pierwsza taka decyzja sądu. My pierwsi przełamaliśmy barierę. Teraz zakłady będą wiedziały, kogo pozywać - powiedział nam Zbigniew Strzelczyk, dyrektor ZOZ-u w Kolbuszowej. Decyzję o odszkodowaniu sąd odroczył do kwietnia.