"Szoki roku ubiegłego - naftowy i unijny - wypchnęły inflację do 4,5%. Zobowiązaliśmy się do sprowadzenia jej do celu i zaryzykuję, że miesiące letnie tego roku - i tu daję głowę - będą okresem szybkiego wracania inflacji do celu. Wskaźnik cen na pewno powróci do dopuszczalnego zakresu wahań" - powiedział Filar podczas seminarium na temat wejścia do euro zorganizowanego przez WGI.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda we wtorek o godz. 16:00 dane o styczniowej inflacji. Z ankiety przeprowadzonej przez agencję ISB wśród 11 ekonomistów wynika, że inflacja w styczniu wyniosła 4,4-4,7% przy średniej na poziomie 4,5% r/r.
Ekonomiści oczekują, że inflacja będzie jeszcze rosła w tym kwartale, ale od drugiego kwartału powinien nastąpić jej gwałtowny spadek. (ISB)
bas/tom/qk