Wszystko wskazuje na to, że za wtorkowy duży obrót odpowiadają umówione zlecenia. Po godz. 13 w jednej transakcji właściciela zmieniło prawie 119 tys. akcji, a w drugiej - ponad 20 tys. sztuk. Ceny wynosiły 59,3 zł. To wczorajsze minimum. Na zamknięciu sesji kurs Indykpolu, po spadku o 9,3%, ukształtował się na poziomie 59,7 zł.
Kto skupował?
Kto sprzedawał?
Łącznie z "rąk do rąk" przeszedł wczoraj pakiet akcji stanowiący prawie 4,6% kapitału zakładowego i uprawniający do ponad 2,1% głosów. Przedstawiciele Indykpolu nie wiedzą, kto handlował papierami. Rzecznik prasowy Krystyna Szczepkowska stwierdziła, że papierów nie kupowała spółka. Przypomnijmy, że w połowie 2004 r. NWZA Indykpolu upoważniło zarząd firmy do skupienia nie więcej niż 300 tys. akcji własnych (9,6% kapitału i 4,5% głosów) w celu umorzenia.
Niepotrzebne obawy