Reklama

Obława odroczona

Kierowcy, którzy nie mają ważnego ubezpieczenia OC komunikacyjnego, mogą na razie spać spokojnie. Ale tylko kilka miesięcy. Pod koniec półrocza Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny będzie wiedzieć, kto nie ma obowiązkowej polisy OC.

Publikacja: 16.02.2005 07:05

Wczoraj, według wcześniejszej zapowiedzi, miała ruszyć wymiana informacji o nieuczciwych kierowcach. Swoje dane miały skonfrontować Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców, w której rejestrowane są pojazdy dopuszczone do ruchu i ich właściciele, oraz Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, posiadający informacje o wszystkich wystawionych polisach OC komunikacyjnego. W ten sposób na jaw miało wyjść, który z kierowców nie ma obowiązkowego OC.

Niewielkie problemy

Ogólnopolska łapanka ruszy jednak dopiero za kilka miesięcy. Powód? - Podawana wcześniej data określała wyłącznie termin, w którym miała rozpocząć się testowa współpraca obu baz danych - powiedział nam Marek Binięda, członek zarządu UFG. - Od wczoraj nasze zespoły pracują już wspólnie przy tym projekcie - zapewnił. Przyznał, że są pewne problemy ze zgraniem systemu łącz pomiędzy CEPiK-iem a bazą UFG. - My posługujemy się łączami internetowymi, oni nie. Myślę, że rozwiązanie tego problemu zajmie nam kilka tygodni - powiedział.

Według M. Biniędy, może to wpłynąć na niewielkie opóźnienie zgrania się obu baz. - Trzeba będzie jeszcze wyeliminować niespójność tych danych, co potrwa miesiąc bądź dwa. Sądzę, że pod koniec I półrocza wymiana informacji będzie odbywać się już na bieżąco - dodał.

Na zyski trzeba poczekać

Reklama
Reklama

Oznacza to, że dopiero od lipca UFG będzie wzywać osoby wytypowane przez system do przedstawienia ważnej polisy OC. Jeśli tego nie zrobią - zapłacą karę od 100 do 800 euro (500 euro dla samochodów osobowych). Będą musieli również wykupić ubezpieczenie, które kosztuje średnio 300-350 zł na rok (po uwzględnieniu zniżek).

Takich nieuczciwych kierowców jest, według szacunków UFG, 3-5%, a więc kilkaset tysięcy. Inne szacunki mówią o 10%, a nawet 20% nieubezpieczonych właścicieli samochodów. Od połowy roku zaczną oni, ponaglani przez UFG, pukać do drzwi ubezpieczycieli.

Uwzględniając szacunki UFG, do kasy towarzystw może wpłynąć dodatkowo 130-220 mln zł. Jeśli jednak okaże się, że obowiązku ubezpieczenia unika 10% kierowców, to ubezpieczyciele mogą liczyć na dodatkowe 440 mln zł składek. Oczywiście, zyski będą dużo niższe (średnia rentowność obrotu w OC wynosi 4%). Ale przynajmniej w części zwrócą się im wydatki, jakie poniosły na budowę baz w UFG (47-48 mln zł) oraz CEPiK (ok. 58 mln zł do końca ub.r.).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama