Reklama

Artman planuje ambitnie

4,5 mln zł zysku chce mieć w tym roku krakowski Artman. To mniej, niż spółka pierwotnie obiecywała inwestorom na 2004 r., ale wielokrotnie więcej, niż rzeczywiście dla nich zarobiła.

Publikacja: 19.02.2005 08:57

Planowane na ten rok przychody ze sprzedaży to 130 mln zł. W ubiegłym roku wyniosły 103 mln zł i pozwoliły na wypracowanie jedynie 240 tys. zł zysku netto. - Jeszcze teraz, w styczniu i w lutym, sytuacja była podobna do tej, z jaką mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku. Wyprzedawaliśmy zapasy, co wpływało niekorzystnie na marże. Jakiś czas temu podjęliśmy działania zaradcze, ale nic się nie dzieje z miesiąca na miesiąc. Wyprzedaże już praktycznie zakończyliśmy - mówi Grzegorz Koterwa, dyrektor finansowy przedsiębiorstwa.

Przewidywania spółki na br. potwierdzają nasze informacje, że Artman dąży do wypracowania w ciągu trzech najbliższych lat rentowności na poziomie średniej dla branży (handel odzieżą), czyli 8-9%. Tegoroczna rentowność netto przedsiębiorstwa szacowana jest na niespełna 3,5%. - Szacunki są ostrożne, bezpieczne - twierdzi G. Koterwa.

Podstawą prognoz jest założenie, że rozwój sieci sprzedaży detalicznej (salony House) w Polsce i poza jej granicami będzie postępować zgodnie z oczekiwaniami.

Firma ma w kraju 32 sklepy własne i 38 działających na zasadzie franczyzy. Za granicą działają dwie placówki.

- W tym roku chcemy powiększyć sieć krajową o 8 salonów własnych i 11 franczyzowych. Pięć placówek uruchomimy za granicą. Powstaną szybko, jeszcze w I półroczu. To nie jest przedsięwzięcie kapitałochłonne, ponieważ będą działać na zasadzie franczyzy - wyjaśnia G. Koterwa. Większa sprzedaż, w tym także eksport, ma być motorem poprawy wyników.

Reklama
Reklama

Artman zapewnił też, że co kwartał będzie oceniać realizację planów, a istotne od nich odstępstwa będzie ogłaszać w formie raportów bieżących. W ubiegłym roku miał problemy nie tylko z realizacją szacunków, ale i z informowaniem o tym. Przez długi czas, mimo słabych wyników za I półrocze 2004 r., zapewniał, że zrealizuje plany całoroczne, mówiące o 109 mln zł przychodów i 6 mln zł zysku netto (przedstawił je przed publiczną ofertą). Później wielokrotnie je weryfikował. Zawsze w dół. A i tak ostateczny rezultat nijak się miał do przewidywań zarządu. - Będziemy się lepiej komunikować z rynkiem. Nie ma mowy o powtórce sytuacji z ubiegłego roku - zapewnia dyrektor finansowy.

W 2003 r. Artman wypracował 86,9 mln zł przychodów ze sprzedaży i 1,8 mln zł zysku netto. Inwestorzy bardzo pozytywnie przyjęli prognozy. Kurs wzrósł wczoraj o 5,6%, do 10,45 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama