Rekordowy wynik drugiego co do wielkości banku w Polsce z zadowoleniem przyjęli inwestorzy. Kurs Pekao urósł wczoraj o 2,8%, do 148 zł. Jest to najwyższy poziom notowań w historii. Nie bez wpływu na ten fakt pozostała perspektywa otrzymania dywidendy.
Zagadkowa dywidenda
- W minionym roku zobowiązaliśmy się do wypłat coraz wyższej dywidendy - powiedział Jan Krzysztof Bielecki, prezes Pekao. Jaka to może być kwota, nie chciał jednak zdradzić. W 2003 r. spółka przeznaczyła na dywidendę 81% zysku netto, co dało po 4,5 zł na akcję. Rok wcześniej na akcję przypadło po 4,18 zł (86% zysku). Gdyby jednak obecnie na dywidendę trafiło 80% zysku, bank wypłaciłby na walor ponad 6,4 zł.
Pioneer nakręca wyniki
Na dobry wynik banku wpłynął wzrost przychodów o 3,3% (do 4,15 mld zł) rok do roku. To zasługa głównie silnego wzrostu przychodów z opłat i prowizji o 10% (do 1,54 mld zł). Niższy niż przed rokiem o 5,5% był wynik odsetkowy (1,64 mld zł). Koszty spadły o 1,2%. Zwrot na kapitale wzrósł z 13,1% na koniec 2003 r., do 18,4% w 2004 r. - Należy zwrócić uwagę, że przy w miarę stabilnych przychodach i kontrolowanych kosztach, wyniki w znacznym stopniu zależą od sprzedaży jednostek uczestnictwa Funduszu Pioneera - powiedział Andrzej Powierża z DI BRE Banku. Jego zdaniem, może niepokoić spadek depozytów korporacyjnych, który nastąpił w ostatnim kwartale ub.r. - Może to oznaczać, że firmy przechodzą do innych banków, ewentualnie w optymistycznej wersji już zaczęły inwestować. Ale jak jest naprawdę, dopiero się okaże - dodaje Andrzej Powierża.