Podczas poniedziałkowych sesji na parkietach europejskich indeksy giełdowe zmieniły się w niewielkim stopniu. FT-SE 100 wzrósł o 0,07%, CAC-40 stracił 0,16%, a DAX spadł o 0,14%.
Powodzeniem cieszyły się akcje spółek farmaceutycznych. Chętnie kupowano papiery europejskiego potentata GlaxoSmithKline, a także walory AstraZeneca, Sanofi-Aventis oraz Novartis. Ich atrakcyjność zwiększyła decyzja władz USA, dopuszczająca do obrotu wycofany poprzednio środek przeciwbólowy, produkowany przez amerykańskiego lidera branży farmaceutycznej Merck. Wiadomość ta zwiększyła nadzieje na analogiczne decyzje dotyczące lekarstw, które wytwarzają spółki europejskie. Do wzrostu zainteresowania walorami firmy Novartis przyczyniła się dodatkowo wiadomość o przejęciu przez nią niemieckiego producenta leków generycznych Hexal i udziału w jego amerykańskiej filii Eon Labs. W efekcie szwajcarska spółka stanie się największym na świecie wytwórcą tego rodzaju lekarstw.
W odwrocie znalazły się natomiast notowania przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Niechęć do ich akcji wiązała się z obawami inwestorów przez zwyżką stóp procentowych. Zmniejszyłaby ona bowiem atrakcyjność emitowanych przez te firmy obligacji na rzecz papierów skarbowych. Odbiłaby się też ujemnie na ich wynikach, a tym samym na dywidendach. Wyprzedaż objęła akcje giganta energetycznego RWE, czołowego dostawcy wody Suez oraz właściciela sieci przesyłowej National Grid Transco. Walory tego ostatniego staniały też wskutek nieprzychylnej rekomendacji od Dresdner Kleinwort Wasserstein. Spadły również notowania operatorów autostrad Autoroutes du Sud de la France i Autostrade.
Obchody Dnia Prezydenta, które unieruchomiły rynek kapitałowy w USA i sprawiły, że obroty na giełdach europejskich były mniejsze niż zwykle. Tymczasem staniały notowane w Europie akcje amerykańskich spółek, zwłaszcza gigantów informatycznych Microsoft oraz Intel. Pomimo korzystnej decyzji władz zniżka notowań objęła też papiery potentata farmaceutycznego Merck.