Reklama

Konsumenci mocno chronieni

Rynek wtórnego obrotu wierzytelnościami bankowymi jest w Polsce słabo rozwinięty - wynika z ankiety, jaką w ub.r. przeprowadził wśród 25 krajowych banków Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego.

Publikacja: 24.02.2005 08:38

Informacje zebrane w sektorze bankowym pozwoliły oszacować nadzorowi wartość zawartych transakcji sprzedaży wierzytelności bankowych w 2003 r. na 715 mln zł. Z badnia GINB wynika, że w 2003 r. sprzedaż wierzytelności prowadziło 17 banków, a 14 zlecało windykację firmom zewnętrznym. Najczęściej chodziło o niewielkie pakiety wierzytelności (mniej niż 1% portfela). Jednak kilka banków sprzedało lub zleciło do odzyskania podmiotom zewnętrznym pakiety stanowiące ponad jedną czwartą należności zagrożonych od osób prywatnych.

Przeszkadza

ochrona danych

Zapytane o niewielkie zainteresowanie sprzedawaniem wierzytelności lub zlecaniem windykacji na zewnątrz banki zwracały uwagę przede wszystkim na ograniczenia wynikające z ustawy o ochronie danych osobowych. Szczególnie dotkliwy jest obowiązek uzyskania zgody dłużnika na sprzedaż wierzytelności podmiotom zewnętrznym. Zgoda jest wymagana przy kredytach udzielanych osobom fizycznym. Sprzedaży wierzytelności bez porozumienia z dłużnikiem-konsumentem sprzeciwiły się zarówno Naczelny Sąd Administracyjny, jak i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Znowelizowana ustawa Prawo bankowe zwalnia jednak z obowiązku zachowania tajemnicy bankowej w odniesieniu do wierzytelności zaklasyfikowanych do kategorii straconych.

Ustawa o ochronie danych osobowych była wymieniana przez banki przeszło trzykrotnie częściej niż kolejne ograniczenie - brak profesjonalnych i silnych kapitałowo firm zajmujących się zewnętrzną windykacją. Według GINB chodzi tu przede wszystkim o ryzyko utraty reputacji przez bank, który zdecydowałby się na outsourcing windykacji. "Istotnym problemem jest ryzyko przekroczenia prawa przez pracowników agencji zewnętrznej. Potrzebne są uregulowania prawne dotyczące ich rekrutacji, weryfikacji i szkoleń" - stwierdza w analizie nadzór bankowy.

Reklama
Reklama

Bariera podatkowa

Banki zwracały również uwagę na to, że rozwój rynku hamują niekorzystne i niejasne przepisy podatkowe dotyczące rozliczeń z tytułu obrotu wierzytelnościami. Do końca czerwca ub.r. strata wynikająca ze sprzedaży wierzytelności poniżej wartości nominalnej nie była uznawana za koszt uzyskania przychodu. "Konieczność zapłacenia podatku dochodowego z tytułu straty ze zbycia wierzytelności powodowała, że sprzedaż jej poniżej wartości była nieopłacalna" - zauważa GINB. Zdaniem nadzoru, sytuacja powinna się poprawić wraz z powstaniem tzw. funduszy sekurytyzacyjnych. Przepisy ustawy o funduszach inwestycyjnych uznają za koszt uzyskania przychodu straty ze sprzedaży takim funduszom wierzytelności kredytowych banków do wysokości utworzonej na nie rezerwy celowej, stanowiącej uprzednio koszt uzyskania przychodów. Nadal niekorzystne z podatkowego punktu widzenia jest jednak przenoszenie wierzytelności niepokrytych rezerwą zaliczoną do kosztów uzyskania przychodów oraz na rzecz innych podmiotów niż fundusze sekurytyzacyjne.

Z punktu widzenia sektora bankowego problemem jest właściwa wycena wierzytelności, które miałyby trafić na rynek. "Jest to spowodowane m.in. brakiem krajowego systemu ratingów firm oraz nieprzestrzeganiem przez część firm obowiązków sprawozdawczych. Ponadto cena zakupu wierzytelności oferowana przez potencjalnych nabywców jest często bardzo niska" - zauważa GINB.

Ograniczona skuteczność

Dlatego windykacja należności była dokonywana przez banki głównie we własnym zakresie. Z ankiety przeprowadzonej przez nadzór bankowy wynika, że według stanu na koniec 2003 r. pytane banki skierowały do windykacji ponad 25 mld zł należności od podmiotów sektora niefinansowego. Windykowana kwota była o 75% wyższa niż rok wcześniej, a odzyskane należności (3,3 mld zł) stanowiły 13,1% windykowanych należności. Odsetek odzyskanych należności był podobny jak w 2002 r. Większość banków, które wzięły udział w ankiecie, miała jednak skuteczność dochodzenia wierzytelności niższą od średniej.

GINB stwierdza, że banki łatwiej dochodzą swoich wierzytelności od osób prywatnych niż od przedsiębiorstw. "Odzyskały bowiem 15,3% (z 4 491 mln zł) objętych windykacją kredytów udzielonych gospodarstwom domowym. Wyższą niż przeciętna skutecznością dochodzenia należności cechowało się 12 banków, z których 5 przekraczającą 30%" - mówi raport nadzoru.

Reklama
Reklama

Z badania wynika, że główną przyczyną niskiej skuteczności windykacji wierzytelności były: niewydolność sądownictwa i przewlekłość postępowań sądowych, w tym także w sprawach o nadanie klauzuli wykonalności bankowym tytułom egzekucyjnym, opieszałość i niska efektywność pracy komorników oraz ograniczony dostęp do informacji o dłużniku i jego majątku w związku z regulacjami dotyczącymi tajemnicy bankowej oraz ochrony danych osobowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama