Informacje zebrane w sektorze bankowym pozwoliły oszacować nadzorowi wartość zawartych transakcji sprzedaży wierzytelności bankowych w 2003 r. na 715 mln zł. Z badnia GINB wynika, że w 2003 r. sprzedaż wierzytelności prowadziło 17 banków, a 14 zlecało windykację firmom zewnętrznym. Najczęściej chodziło o niewielkie pakiety wierzytelności (mniej niż 1% portfela). Jednak kilka banków sprzedało lub zleciło do odzyskania podmiotom zewnętrznym pakiety stanowiące ponad jedną czwartą należności zagrożonych od osób prywatnych.
Przeszkadza
ochrona danych
Zapytane o niewielkie zainteresowanie sprzedawaniem wierzytelności lub zlecaniem windykacji na zewnątrz banki zwracały uwagę przede wszystkim na ograniczenia wynikające z ustawy o ochronie danych osobowych. Szczególnie dotkliwy jest obowiązek uzyskania zgody dłużnika na sprzedaż wierzytelności podmiotom zewnętrznym. Zgoda jest wymagana przy kredytach udzielanych osobom fizycznym. Sprzedaży wierzytelności bez porozumienia z dłużnikiem-konsumentem sprzeciwiły się zarówno Naczelny Sąd Administracyjny, jak i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Znowelizowana ustawa Prawo bankowe zwalnia jednak z obowiązku zachowania tajemnicy bankowej w odniesieniu do wierzytelności zaklasyfikowanych do kategorii straconych.
Ustawa o ochronie danych osobowych była wymieniana przez banki przeszło trzykrotnie częściej niż kolejne ograniczenie - brak profesjonalnych i silnych kapitałowo firm zajmujących się zewnętrzną windykacją. Według GINB chodzi tu przede wszystkim o ryzyko utraty reputacji przez bank, który zdecydowałby się na outsourcing windykacji. "Istotnym problemem jest ryzyko przekroczenia prawa przez pracowników agencji zewnętrznej. Potrzebne są uregulowania prawne dotyczące ich rekrutacji, weryfikacji i szkoleń" - stwierdza w analizie nadzór bankowy.