Szef holdingu, urodzony w Indiach Lakshmi N. Mittal, nie ujawnił, w których zakładach nastąpią zwolnienia. Powiedział jedynie na konferencji w Chicago, że rocznie będzie zwalniać 7-8 tys. osób. Chce zmniejszyć zatrudnienie ze 155 tys. do 110 tys. Stanie się tak dlatego, że firma będzie teraz stawiać na modernizację produkcji, co z natury rzeczy zmniejsza zapotrzebowanie na siłę roboczą.

Jeszcze w 1999 roku LNM (od 2004 roku po połączeniu z holenderskim Ispat - Mittal Steel) był na 6. miejscu listy 50 największych producentów stali na świecie. Teraz po połączeniu z ISG będzie największym graczem w branży. Planowana roczna sprzedaż wyniesie 32 mld USD, możliwości produkcyjne 70 mln ton.

Lakshmi N. Mittal powiedział w Chicago, że planuje dalszy rozwój firmy w Europie. Podkreślił rolę Polski w swoich planach - nasz kraj ma być szczególnie atrakcyjny z uwagi na niskie koszty produkcji. W środę Mittal Steel Holding otrzymał wyłączność na negocjacje w sprawie kupna Huty Częstochowa, największego polskiego producenta blachy okrętowej. Propozycję Mittal Steel uznano za lepszą od oferty Związku Przemysłowego Donbasu. Na celowniku Hindusa jest w tym roku jeszcze turecka huta Eregli Demir Celik. W styczniu koncern kupił 37,17% akcji giełdowej spółki Hunan Valin Steel Tube & Wire za 314 mln USD. Ta firma to jeden z największych producentów stali w Chinach.

Mittal Steel jest właścicielem hut Katowice, im. Sendzimira, Cedler i Florian i kontroluje 70%. naszego rynku. Zysk netto grupy Mittal Steel dzięki hossie na rynku stali zwiększył się w 2004 roku niemal czterokrotnie (do 4,7 mld USD z 1,2 mld USD w 2003 roku.), przychody wzrosły o 132% (do 22,2 mld USD). Na ten rok Mittal zapowiada utrzymanie dobrych wyników. Własne kopalnie, które dostarczają grupie 40% potrzebnej do wytopu stali rudy żelaza, powinny zamortyzować przewidywane podwyżki cen rudy.