Wskaźnik rentowności kapitałów własnych (ROE) już jest na plusie i ma wartość najwyższą od III kw. 2000 r. Na te pozytywne tendencje nakłada się pokaźny wzrost przychodów. To właśnie spadająca sprzedaż była do niedawna największą bolączką budownictwa, więc sytuacja tym bardziej wygląda optymistycznie.
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie zaskakująco wyższa (aż o 32%) strata operacyjna. Te rozbieżności między poziomem netto i operacyjnym można w dużej części wytłumaczyć wahaniami kursów walut. Niektóre spółki budowlane - w tym zwłaszcza te duże - realizują kontrakty zagraniczne. Zaszkodziło im więc umocnienie złotego w IV kw., i to właśnie znalazło odzwierciedlenie w gorszym wyniku operacyjnym. Ponieważ jednak firmy zabezpieczają się przed ryzykiem walutowym, zrekompensowały sobie te straty w wyniku z działalności finansowej, który z kolei wpływa na zysk netto.
Potwierdzenie tendencji panujących w branży widać w wynikach jednej z największych spółek - Polimeksu-Mostostalu Siedlce, który sprzedaż i zysk netto powiększył o ponad jedną trzecią, a tymczasem zysk operacyjny spadł o blisko 6%. Fatalny wpływ na zsumowane rezultaty miał przede wszystkim Budimex. W jego przypadku strata operacyjna powiększyła się aż o ponad 100 mln zł. Wyniki sektora popsuł też Mostostal Warszawa, który stracił 38,8 mln zł na poziomie netto. Poprawą zarówno sprzedaży, jak i zysków pochwalić się mogły jedynie trzy spółki budowlane: Hydrobudowa Śląsk, Mostostal Płock i Prochem.
Budownictwo w liczbach
24 spółek w zestawieniu