Reklama

Powolny start

Prowadzony przez Bank Gospodarstwa Krajowego Fundusz Poręczeń Unijnych dysponuje kwotą przekraczającą 400 mln zł, a jednak na razie ma na koncie tylko jedno poręczenie - na niespełna pół miliona złotych. Chociaż według BGK, nie wynika to z nazbyt restrykcyjnych procedur, to są one właśnie zmieniane.

Publikacja: 04.03.2005 07:02

FPU powstał w ub.r. Jest zasilany środkami pochodzącymi z banków komercyjnych. Bankowcy zgodzili się na to jeszcze pod koniec 2003 r., rezygnując z części oprocentowania rezerwy obowiązkowej. Planowano, że po trzech latach istnienia fundusz będzie zarządzał pieniędzmi rzędu 800-900 mln zł. Obecnie znajduje się w nim 412 mln. Według Roberta Kozińskiego, dyrektora Departamentu Funduszy Poręczeń i Gwarancji w BGK, pozwoliłoby to na udzielenie poręczeń na 1,2 mld zł.

Jedno poręczenie

Jednak na razie poręczenie jest tylko jedno. Fundusz gwarantuje spłatę kredytu o wartości prawie pół miliona złotych. Zdaniem przedstawiciela BGK, o niewielkim dotychczas zainteresowaniu funduszem przesądza to, że unijne programy są dopiero na starcie. Niewielka jest świadomość istnienia funduszu wśród przedsiębiorców i samorządów. Wreszcie - i w bankach nie zawsze wiedza o FPU jest wystarczająca.

Część bankowców ma jednak zastrzeżenia do sposobu działania funduszu. M.in. do faktu, że klient uzyskuje poręczenie z BGK dopiero po podpisaniu umowy kredytowej z bankiem. Według R. Kozińskiego, ta niedogodność wkrótce zniknie - BGK będzie udzielać poręczenia już na podstawie promesy kredytowej.

Za dużo raportowania

Reklama
Reklama

Uwagi bankowców dotyczą dużej ilości informacji, jakie banki komercyjne muszą przekazywać BGK. Za niedopełnienie obowiązków karany jest bank. To zaś zniechęca do korzystania z FPU. Raportowanie jest szczególnie dotkliwe dla banków, które nie mają odpowiednich systemów informatycznych. - Nie stworzyliśmy żadnych nowych wymogów, które nie wynikają bezpośrednio z przepisów zewnętrznych, w tym z Prawa bankowego albo ustawy o FPU - odpowiada dyrektor Koziński. Dodaje, że wymogi dotyczące raportowania oznaczają dodatkowe obciążenie również dla BGK.

Poręczenia i gwarancje z FPU są udzielane dwutorowo. Przy większych kwotach, między 100 tys. a 5 mln euro, BGK rozpatruje osobno każdy wniosek. Przy mniejszych zaangażowaniach, do równowartości 100 tys. euro, możliwe jest udzielanie zbiorczych poręczeń na podstawie jednej umowy BGK z konkretnym bankiem komercyjnym. W tym drugim trybie bankowcom nie podobało się, że muszą z góry zapłacić BGK część prowizji za udzielenie poręczenia - nie mając pewności, że znajdą klienta, który zechce skorzystać z pomocy FPU.

Lepiej z pakietami

Mimo tego ryzyka jak dotąd siedem banków (na ponad 30, które podpisały ramową umowę dającą możliwość korzystania z PFU) zdecydowało się na "pakietowe" poręczenia na kwotę 83 mln zł. Ustalone są już warunki umów z trzema kolejnymi bankami - na 45 mln zł. Te kwoty dotyczą tylko 2005 r. Limit na każdy kolejny rok jest ustalany osobno.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama