W dobrych nastrojach mogli zakończyć tydzień inwestorzy na światowych giełdach. Główne indeksy rosły podczas piątkowych sesji, a impuls do wzrostu stanowiły optymistyczne informacje z rynku pracy w USA. Okazało się, że w lutym za Atlantykiem przybyło 262 tysięcy etatów, o kilkadziesiąt tysięcy więcej niż się spodziewano. Wprawdzie dość zaskakująco wzrosła też stopa bezrobocia, z 5,2% do 5,4%, ale to i tak nie zmieniło powszechnej opinii, że gospodarka USA rozwija się szybko i co istotne, przy jednoczesnym utrzymywaniu inflacji pod kontrolą.

Dodatkowo dobrym impulsem dla światowych rynków akcji był piątkowy spadek cen ropy. Wprawdzie nadal w Nowym Jorku utrzymywały się powyżej poziomu 53 USD za baryłkę, ale zniżka notowań o 0,5 USD musiała ucieszyć inwestorów na wszystkich światowych giełdach. Dlatego w Nowym Jorku do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 0,98% a, mierzący koniunkturę w branży high-tech Nasdaq Composite wzrósł o 0,68%. W Europie wzrost też był solidny. Londyński FT-SE 100 zyskał 0,35%, frankfurcki DAX zwyżkował o 1,15%, a paryski CAC-40 o 0,74%.

Wśród spółek uwagę przyciągał m.in. Dell, czołowy światowy producent komputerów. Zapowiedź zintensyfikowania programu wykupu własnych akcji (tzw. buy back) spowodowała, że akcje spółki zdrożały w pierwszej połowie sesji w USA o 1%. W ślad za Dellem podążyły inne spółki z branży nowoczesnych technologii, takie jak Apple Computer czy Oracle. W Europie na pierwszy plan wysunęła się m.in. szwajcarska firma Adecco. Jej notowania wzrosły o 2,5%, ale to nic zaskakującego, zważywszy na fakt, że jest ona największym na świecie pośrednikiem pracy czasowej i dobre dane na temat zatrudnienia w USA, czyli największej gospodarce w skali globalnej, powinny pozytywnie przełożyć się na jej wyniki. Wciąż drożały też papiery spółek naftowych, takich jak norweski Statoil (+2,9%) czy francuski Suez (+0,5%). Wprawdzie w piątek ropa taniała, ale jednak jej notowania utrzymują się wciąż blisko rekordowego w tym roku poziomu, a zeszłoroczny szczyt, czyli ponad 55 USD za baryłkę, jest coraz bliżej.