W drugiej połowie zeszłego roku mocno obniżyła się rentowność polskich obligacji o stałym oprocentowaniu. To zwiększyło wartość portfeli tych instrumentów, które stanowią istotną część bankowych aktywów. Spadające stopy procentowe mogą także stanowić istotną zachętę do zaciągania kredytów. Czy trend ten ma szansę się utrzymać? Warto zwrócić uwagę na rentowność 10-letnich obligacji skarbowych, która w szybkim tempie zbliża się do 5% (najniższy poziom w historii; czerwiec 2003). Jest dość prawdopodobne, że ten sam poziom osiągnie rentowność 10-letnich not amerykańskich. Sytuacja, w której rząd USA płaciłby takie same odsetki od długu jak Polski, wydaje się niemożliwa. Zatem ewentualny wzrost rentowności amerykańskich papierów skarbowych będzie poważnym ostrzeżeniem przed zmianą trendu na naszym rynku.
W 2004 roku po raz pierwszy obowiązywał obniżony podatek dochodowy dla firm. Stopa podatkowa (iloraz podatku i zysku netto) dla PKO BP, który w 2004 roku wypracował najwyższy zysk w branży, obniżyła się do 24%, z 35% w 2003 roku. W tym roku, jeśli efekt ten jeszcze wystąpi, to w mocno ograniczonym wymiarze. Warto zwrócić też uwagę na duże wahania kursów walut. Umocnienie złotego znacznie obniżyło marże osiągane przez eksporterów i być może zachęciło część z nich do zabezpieczenia ryzyka kursowego. Na tym również skorzystały banki. Nie bez znaczenia była też hossa na giełdzie i rynku pierwotnym, która zwiększyła dochody banków i ich biur maklerskich z opłat i prowizji. Wszystkie te czynniki określić można jako przejściowe - nie ma gwarancji, czy wystąpią w tym roku.
Rekordowe zyski
(ale tylko netto)
Pekao i PKO BP w 2004 roku zarobiły po ponad 1 mld zł i były to najlepsze rezultaty w historii obydwu instytucji. Rekordowe zyski miały także dwie inne spółki, których akcje uwzględniane są przy wyliczaniu indeksu WIG20: BPH i BZ WBK. Cała branża zarobiła 3,6 mld zł, co stanowi wzrost o 89% w odniesieniu do III kwartału 2004 roku. Zysk netto wzrósł czwarty kolejny kwartał i gdyby odwołać się do analizy technicznej, to można stwierdzić, że wykres pokazujący, ile banki zarobiły "na czysto", kreśli hiperbolę. Rekord z początku 2000 roku (w zestawieniu branżowym nie był wtedy uwzględniany PKO BP), został pobity o 40%.