Minister przewidywał, że lutowa inflacja będzie w przedziale 3,9-4,1%. Średnia prognoz analityków ankietowanych przez PARKIET mówi, że 12-miesięczny wzrost cen wyniósł w lutym 4%. Taka sama była inflacja w styczniu, ale według wstępnych danych, które mogą ulec zmianie, GUS poda rewizję razem z informacją o wzroście cen w lutym.
Zdaniem analityków, sytuacja na rynku pracy była w lutym podobna do styczniowej. Zarówno roczny wzrost średniego wynagrodzenia, jak i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw był, ich zdaniem, zbliżony do styczniowego. W odniesieniu do przeciętnej płacy są znaczne rozbieżności między prognozami poszczególnych banków. Najwięksi optymiści - z Banku BPH - przewidują roczny wzrost o 3,1%. Specjaliści z Banku Pekao spodziewają się, że średnia płaca była tylko o 0,7% wyższa niż przed rokiem.
Niektórzy ekonomiści uważają, że w lutym roczne tempo wzrostu podaży pieniądza było dwucyfrowe. Średnia prognoz mówi, że podaż pieniądza zwiększyła się o 9,5%. W tym roku NBP, który podaje dane o pieniądzu w obiegu, włączył do statystyki spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe. Nieuwzględnienie tego faktu powodowałoby zawyżenie tempa przyrostu podaży pieniądza o nieco ponad jeden punkt procentowy.
W drugiej połowie tygodnia GUS poda informację o dynamice produkcji sprzedanej przemysłu i cen uzyskiwanych przez producentów. Analitycy spodziewają się, że dane za luty będą słabsze od styczniowych. Średnia prognoz mówi, że produkcja w lutym była wyższa o 2,8% niż rok wcześniej. Wstępne dane za styczeń mówiły o wzroście o 4,7%. Jednocześnie maleje dynamika cen producentów. Ekonomiści są dość zgodni w prognozach. Roczny wzrost cen produkcji sprzedanej przemysłu był w lutym w przedziale 3,3-4,0%.