Brytyjskie Biuro Zarządzania Długiem, które od grudnia pomysł wyemitowania pięćdziesięciolatek konsultowało z inwestorami i bankami, w przyszłym tygodniu poinformuje, co wynikło z tych rozmów. Według dziennika "Financial Times", szanse na emisję są duże, ponieważ gracze na rynku są skłonni inwestować w tego typu instrumenty. W czwartek okazało się też, że również niemiecki rząd myśli o długoterminowych papierach - na forum parlamentu sekretarz ds. finansowych Karl Diller poinformował, że Ministerstwo Finansów planuje zbadać, jakim zainteresowaniem mogłyby się cieszyć pięćdziesięciolatki.

W przypadku Wielkiej Brytanii emisja papierów z tak długim terminem wykupu byłaby precedensem, jeśli nie liczyć wartych 3 miliardy funtów bezterminowych obligacji sprzedawanych jeszcze w czasach pierwszej wojny światowej. Obecnie na Wyspach najdłuższy termin zapadalności mają papiery trzydziestoletnie. Według jednego z traderów cytowanych przez "FT", pierwsza emisja pięćdziesięciolatek prawdopodobnie miałaby charakter testowy i opiewałaby tylko na 2-2,5 mld funtów.

Emitując pięćdziesięcioletnie obligacje, Wielka Brytania i Niemcy dołączyłyby do Francji, która w zeszłym miesiącu sprzedała takie papiery (o kuponie wynoszącym 4%) za 6 mld euro, dwukrotnie więcej niż wcześniej planowano. Emisja zakończyła się pełnym sukcesem, bo mimo zwiększenia transzy, popyt przewyższył podaż aż trzykrotnie.

Rządy w Londynie i Berlinie podążyłyby też tropem pierwszej firmy - Telecomu Italia - która zdecydowała się finansować działalność właśnie poprzez emisję obligacji z pięćdziesięcioletnim terminem wykupu, i w tym tygodniu sprzedawała papiery. W tym przypadku zainteresowanie było jednak mniejsze, ponieważ inwestycja wiązała się też z większym ryzykiem.

Według analityków rynku, europejskie rządy, które stoją w obliczu finansowania gigantycznych deficytów w systemach emerytalnych, są zmuszone powiększać wachlarz oferowanych inwestorom instrumentów. Eksperci twierdzą, że wkrótce zwiększą się emisje obligacji o zmiennym kuponie, powiązanym z inflacją. Rządowi doradcy będą pracować też nad innowacyjnymi produktami, jak np. papiery, których oprocentowanie zależy od oczekiwanej długości życia ludności (tzw. longevity bonds).