Po czwartkowej silnej wyprzedaży złotego, piątkowa sesja przyniosła uspokojeni nastrojów. Złoty konsolidował się około poziomu 18% w kategorii parytetu. Uwaga inwestorów skupiona była raczej na danych o bilansie handlowym gospodarki amerykańskiej.

Deficyt handlowy US okazał się wyższy od oczekiwań, co zapowiada, że problemy strukturalne dolara staną się w najbliższym czasie głównym tematem na rynku walutowym. Kurs EUR/USD, po początkowych fajerwerkach, wzrósł do 1,3450 i kolejne dni mogą przynieść dalszy wzrost do historycznego maksimum na 1,3660.

Wzrost EUR/USD generuje na polskim rynku fale sprzedaży EUR/PLN. Ta ciekawostka staje się już tradycją. Jednak, po spadku do 3,9350, kurs EUR/PLN powrócił do poziomu 3,9500, co wskazuje na ochłodzenie optymizmu inwestorów wobec PLN.

Wciąż pielęgnuję przekonanie, że polskie papiery dłużne straciły na atrakcyjności, a napływ zagranicz-nego kapitału portfelowego będzie w kolejnych tygodniach ograniczony. Biorąc pod uwagę, ogromne długie pozycje w PLN, przestoje na rynku mogą zwiększać chęć do realizacji zysków. Polityka będzie dobrym pretekstem.