Reklama

Test dla zarządzających

Co się dzieje z funduszami zrównoważonymi? Powinny inwestować podobnie, a ich wyniki są zupełnie nieporównywalne. Inwestorzy mają twardy orzech do zgryzienia. A fundusze zrównoważone należały w 2004 r. do najbardziej popularnych.

Publikacja: 16.03.2005 07:15

Strategia zrównoważona zakłada inwestowanie mniej więcej po połowie kapitału w akcje i w instrumenty bezpieczne. W praktyce jednak fundusze zaliczane do tej grupy bardzo się od siebie różnią. Widać to po wynikach.

Porównaliśmy stopy zwrotu od początku roku (do 10 marca) i za ostatnie 12 miesięcy. Różnice między najlepszym i najgorszym funduszem na rynku są znaczące. Wynoszą odpowiednio: 6 pkt proc. dla wyników liczonych od początku roku (największy zysk 7,1%, a najniższy 1,2%) i 12 pkt proc. dla stopy rocznej (18,2% kontra 6,3%). W pierwszym przypadku najgorszy jest DWS Zrównoważony, a w drugim - Millennium Zrównoważony. Najlepiej wypada Citi Zrównoważony Środkowoeuropejski.

Fundusz ma teraz w portfelu mniej więcej połowę akcji. Tym co go odróżnia od konkurencji są inwestycje na Węgrzech i w Czechach (ok. 50% części akcyjnej; rynki te rosły ostatnio szybciej niż GPW). Do inwestycji zagranicznych przyznaje się też Union Investment. Nieoficjalnie mówi się, że robią to również fundusze PKO/Credit Suisse.

Kolejna sprawa to inwestycje na polskiej giełdzie. Zarządzający nie kryją, że ostre zwyżki w lutym były dla nich zaskoczeniem. Według specjalistów z TFI Banku Handlowego, różnice w zyskach mogą też wynikać z błędnej oceny potencjału małych i dużych spółek. WIG20 wzrósł od początku roku (do 10 marca) o 5,3%, a MIDWIG tylko o 1,8%.

Kolejna sprawa to tzw. aktywna alokacja, czyli zmienny udział akcji i papierów dłużnych w portfelu. - Na początku roku mieliśmy ostry zjazd polskiego rynku, a w lutym wzrost. Jeśli ktoś spodziewał się odwrotnej sytuacji i dopasował do niej portfel, stracił w stosunku do konkurentów - usłyszeliśmy w TFI BH.

Reklama
Reklama

Potwierdza to Paweł Borys, dyrektor inwestycyjny w DWS. - Nasz scenariusz z początku stycznia zakładał, że do połowy roku będziemy mieć spadki na giełdzie. Mocno zredukowaliśmy udział akcji. W lutym, gdy kursy zaczęły rosnąć, zwlekaliśmy ze zmianą struktury aktywów, bo wydawało nam się, że to tylko korekta po spadkach - przyznaje. Fundusz ograniczył m.in. zaangażowanie w PKN Orlen i Telekomunikacji, które mocno rosły.

Jego zdaniem, duża rozpiętość wyników funduszy zrównoważonych bierze się też z różnego podejścia do rynku obligacji. - Zarządzający, którzy wydłużali portfel, zyskali w stosunku do konkurencji - przekonuje.

Kolejny problem to różne godziny wyceny funduszy. Jedne biorą kursy poranne, inne z zamknięcia rynków. - Jeśli w ostatnim dniu, w którym porównujemy wyniki, były duże wahania na rynku, wyceny funduszy mogą się bardzo różnić - twierdzi P. Borys.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama