Strategia zrównoważona zakłada inwestowanie mniej więcej po połowie kapitału w akcje i w instrumenty bezpieczne. W praktyce jednak fundusze zaliczane do tej grupy bardzo się od siebie różnią. Widać to po wynikach.
Porównaliśmy stopy zwrotu od początku roku (do 10 marca) i za ostatnie 12 miesięcy. Różnice między najlepszym i najgorszym funduszem na rynku są znaczące. Wynoszą odpowiednio: 6 pkt proc. dla wyników liczonych od początku roku (największy zysk 7,1%, a najniższy 1,2%) i 12 pkt proc. dla stopy rocznej (18,2% kontra 6,3%). W pierwszym przypadku najgorszy jest DWS Zrównoważony, a w drugim - Millennium Zrównoważony. Najlepiej wypada Citi Zrównoważony Środkowoeuropejski.
Fundusz ma teraz w portfelu mniej więcej połowę akcji. Tym co go odróżnia od konkurencji są inwestycje na Węgrzech i w Czechach (ok. 50% części akcyjnej; rynki te rosły ostatnio szybciej niż GPW). Do inwestycji zagranicznych przyznaje się też Union Investment. Nieoficjalnie mówi się, że robią to również fundusze PKO/Credit Suisse.
Kolejna sprawa to inwestycje na polskiej giełdzie. Zarządzający nie kryją, że ostre zwyżki w lutym były dla nich zaskoczeniem. Według specjalistów z TFI Banku Handlowego, różnice w zyskach mogą też wynikać z błędnej oceny potencjału małych i dużych spółek. WIG20 wzrósł od początku roku (do 10 marca) o 5,3%, a MIDWIG tylko o 1,8%.
Kolejna sprawa to tzw. aktywna alokacja, czyli zmienny udział akcji i papierów dłużnych w portfelu. - Na początku roku mieliśmy ostry zjazd polskiego rynku, a w lutym wzrost. Jeśli ktoś spodziewał się odwrotnej sytuacji i dopasował do niej portfel, stracił w stosunku do konkurentów - usłyszeliśmy w TFI BH.